Szaleństwo piewców #metoo trwa dalej! Napisali nową, poprawną politycznie wersję „Baby, it’s cold outside”

W związku z zamieszaniem wokół świątecznej piosenki „Baby, it’s cold outside”, rzekomo promującej gwałt na randce, dwóch artystów postanowiło przerobić słowa piosenki na bardziej adekwatne do dzisiejszych czasów. Efekt? Co najmniej groteskowy. 

Kontrowersje wokół piosenki narodziły się, gdy stacja „Star 102” z Cleveland postanowiła zakazać puszczania piosenki na prośbę jednej z fanek, która doszukała się tam próby gwałtu ze strony śpiewającego mężczyzny. Okazało się, że niewiele osób tak myśli, dla większości ludzi jest to po prostu piosenka o przełamywaniu tabu.

Tymczasem już 2 lata temu ktoś stwierdził, że oryginalna wersja jest niestosowna. Dwoje autorów tekstów piosenek, Lydia Liza i Josiah Lemanski z radia „The Current” z Minnesoty, postanowili napisać własną  wersję piosenki, która „będzie podkreślać wagę zgody w relacjach seksualnych”. Efekt był iście kabaretowy.

Tekściarze postanowili zmienić głównie męską cześć tekstu, zamieniając „Baby, it’s cold outside” na „Baby, i’m fine with that”. Również postanowili swoją piosenkę wykonać i umieścić w serwisie Youtube. Reakcje internautów były absolutnie miażdżące.

Oto kilka z komentarzy pod filmem:

„Dlatego własnie Trump wygrał”

„1944: Kochanie, jest zimno na zewnątrz. 2017: Kochanie, wynoś się z mojego domu. Brawo feministki!” 

„Może mieliście dobre intencje, by pokazać znaczenie zgody, ale zamiast tego stworzyliście komediowy kawałek, w którym koleś próbuje pozbyć się upierdliwej dziewczyny, do której nie ma ochoty nawet potem zadzwonić. To jest prześmieszne.” 

„Kiedy zmienimy słowa zostawiając wersję kobiecą bez zmian, a zmieniając męską część, to totalnie nie ma to sensu. Ona ewidentnie chce zostać. Świetnie się bawi, ale martwi się tym, co inni ludzie powiedzą. W nowej wersji wychodzi na to, że facet chce jej się po prostu pozbyć z domu” 

Rzeczywiście, nowy tekst wyszedł po prostu groteskowo, ale to potwierdza, że niektórzy ludzie po prostu zwariowali i nie mają wyczucia co mieści się w granicach zdrowego rozsądku, a co rzeczywiście jest problematyczne. Wszystkim protagonistom ruchu #metoo, nim zaczną krytykować piosenki sprzed 70 lat za rzekome promowanie gwałtu, radzę wpierw przyjrzeć się piosenkom czarnych raperów, gdzie fraza „trzęś mi tyłkiem” jest najmniej seksistowska ze wszystkich.

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!

Autor: |2019-01-08T18:51:18+01:002018/12/13|Kategorie: Wiadomości|

O autorze:

Pasjonat historii i polityki. Od lat udzielam się w mediach społecznościowych współtworząc różnego rodzaju fanpage'e – od gastronomii po profile polityków. Twórca fanpage'y "Partia Rakłem" i "Męski Głos".