Świętowany dziś niezależnie od poglądów Międzynarodowy Dzień Kobiet, niekojarzący się z politycznym świętem, ma wyraźnie lewicowe korzenie. Oto historia Dnia Kobiet.

Kobiety a socjalizm

W Polsce i innych krajach, w których święto kobiet jest organizowane, powstał mit, że zostało ono ustanowione na cześć strajku nowojorskich robotnic, które w związku z próbą zorganizowania strajku zostały zamknięte wewnątrz fabryki przez właściciela. Następnie miał wybuchnąć pożar i wszystkie miały zginąć.

Takie wydarzenie tymczasem nigdy nie miało miejsca. Owszem, była podobna sytuacja, a mianowicie pożar, jaki wybuchł w nowojorskiej fabryce tekstyliów Triangle Shirtwaist 25 marca 1911 roku. Zginęło wówczas 146 osób (129 kobiet i 17 mężczyzn), Jednak nie było żadnego strajku, a drzwi ewakuacyjne były zamknięte z bardziej prozaicznej przyczyny – fabrykanci nie chcieli, by ktoś z zewnątrz ukradł cokolwiek z fabryki. Właściciele odpowiedzieli karnie za swoje nieodpowiedzialne zachowanie.

Dzień Kobiet narodził się w 1910 roku podczas zebrania Międzynarodówki w Kopenhadze. Wówczas to delegacja kobiet z 17 krajów zdecydowała się ustanowić Dzień Kobiet (jeszcze bez dokładnej daty). Po raz pierwszy Dzień Kobiet świętowano 19 marca 1911 roku w Niemczech, Austrii, Danii i Szwajcarii. Domagano się przede wszystkim praw wyborczych.

Data 8 marca pochodzi zaś z Rosji. Tego dnia (23 lutego wg kalendarza juliańskiego) 1917 roku rosyjskie kobiety rozpoczęły strajki, które dały początek rewolucji lutowej i zmusiły cara do abdykacji. Już po rewolucji bolszewickiej feministka Aleksandra Kołłontaj przekonała Włodzimierza Lenina, by ten ogłosił 8 marca Dniem Kobiet w ZSRR. Do roku 1965 roku był to normalny dzień pracy, zaś później Chruszczow ustanowił Dzień Kobiet oficjalnym dniem wolnym od pracy „w celu upamiętnienia zasług kobiet sowieckich w budowie komunizmu, w obronie ojczyzny podczas wielkiej wojny ojczyźnianej, ich heroizm i bezinteresowność na froncie i na tyłach, a także zaznaczyć duży wkład kobiet w umacnianie przyjaźni między narodami i walkę o pokój”.

Goździki i rajstopy

Święto to w Polsce zostało spopularyzowane w okresie PRL. Wszystko zaczęło się od zjazdu Kongresu Światowej Demokratycznej Federacji Kobiet, który był agenturą sowiecką. Podczas kongresu ustalono, że od teraz to kobiety mają poczynić wszelkie starania, aby doprowadzić ład i porządek po wojnie. Tak o Kongresie pisała Trybuna Ludu w 1949 roku:

Bezmiar krzywd, doznanych w czasie wojny, wyzwolił w kobietach nienawiść do wojny, zrodził potrzebę stworzenia siły, zdolnej do walki ze źródłem wojny – z faszyzmem i z imperializmem. (…) W ciągu tych trzech lat, które minęły od chwili powstania Federacji, zarówno jej kierownictwo, jak i jej poszczególne sekcje narodowe, prowadziły wytężoną pracę, by ogarnąć coraz więcej krajów, by skupić coraz liczniejsze masy kobiece dla utrwalenia zwartego, światowego, antyfaszystowskiego i antyimperialistycznego ruchu kobiet. Zgodnie z tym celem Federacja toczyła walkę o pokój zawsze w jednym szeregu z siłami, które istotnie zmierzają do pokoju trwałego i sprawiedliwego.

Trybuna Ludu nr 64, 6 marca 1949

Język, jaki możemy kojarzyć z wystąpień współczesnych działaczy skrajnej lewicy, był żywo obecny podczas demokratyzacji kobiet w Polsce. W 1950 roku powstała Liga Kobiet, której zadania nie odbiegały od zadań innych tego typu organizacji junackich — pomagały one w chlewniach, zbierały stonkę ziemniaczaną lub pomagały zwalczać analfabetyzm.

Organizacje kobiece przede wszystkim służyły propagandzie nowej władzy. Słynne hasło „kobiety na traktory” właśnie narodziło się w epoce stalinowskiej, gdy władza chciała oderwać kobiety od ich tradycyjnych zadań w społeczeństwie, zwłaszcza na wsi i wypromować nowy rodzaj obywatela. Ten sam schemat miał też miejsce w ZSRR. Władza ludowa miała być gwarantem emancypacji kobiet i odgrywać rolę opiekuńczą wobec nich.

Kobiety w okresie stalinowskim również stanowiły elity komunistycznej władzy. Wśród działaczek z Komitetu Centralnego PPR, a potem PZPR, wymienić można m.in. Helenę Kozłowską, Romanę Granas czy Celinę Budzyńską. Warto tutaj też wspomnieć postać Wandy Wasilewskiej, która, choć nie tworzyła struktur władzy w PRL (w tym czasie żyła w ZSRR), to była współzałożycielką PPR oraz Ludowego Wojska Polskiego i miała istotny wpływ na politykę marionetkowej władzy. Warto również podkreślić, że okres stalinizmu jest okresem intensywnego promowania lub wręcz przymusowego zatrudniania kobiet, nie bacząc na ich doświadczenie zawodowe i poziom wykształcenia, na wysokich stanowiskach w administracji oraz w gospodarce.

Po 1956 roku przestano kłaść tak duży nacisk na zaangażowanie kobiet na polu zawodowym. Podkreślano również rolę kobiet w macierzyństwie i wychowaniu dzieci. Już w latach 60. narodził się rytuał zakładowego świętowania Dnia Kobiet. Wówczas wręczano pracownicom drobne upominki w postaci herbatników, kwiatów czy rajstop. Zwyczaj ten mocno zapadł Polakom w pamięć i część z nich do dziś z sentymentem go wspomina.

8 marca jest więc przede wszystkim świętem feministycznym, związanym nieodłącznie z ruchem socjalistycznym. Oczywiście dziś trudno byłoby uświadomić Polaków, że tak neutralne światopoglądowo święto ma zdecydowanie ideologiczne konotacje. Jednak warto pamiętać o tym, jakie są korzenie tego dnia. 

źródła:

https://histmag.org/Natalia-Jarska-genderowa-rewolucja-w-PRL-byla-ograniczona-9173

https://histmag.org/Dzien-kobiet-rewolucyjne-poczatki-7685

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Kobiet

https://www.newsweek.pl/styl-zycia/dzien-kobiet-prl-8-marca-historia-ciekawostki/8tc9434

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!