Każdy z nas  wie, kto to jest mężczyzna. Jest to samiec gatunku ludzkiego. Ale kim naprawdę jest? Co ukształtowało w nas takie, a nie inne podejście do stosunków społecznych, rolę, jaką pełnimy w społeczeństwie oraz sposób porozumiewania się między sobą. Donovan twierdzi, że droga mężczyzn jest drogą gangu. To ona prowadzi nas do spełnienia w roli mężczyzny. To nią podążali nasi przodkowie, prowadząc naszą cywilizację krok po kroku w stronę rozwoju. Czy możemy na nią powrócić?

Poczuj klimat „Drogi Mężczyzn”

Jak zwykle należy pochwalić autora polskiej oprawy graficznej, Michała Banasia, który zrobił kapitalną robotę. Ilustracje idealnie wprowadzają czytelnika w klimat książki, nawiązując do stylistyki rodem z mitologii europejskich. Starannie wykonane cieszą oko i pozwalają wczuć się lepiej w treść „Drogi Mężczyzn”.

Na uwagę zasługuje też okładka, mająca głębokie znaczenie symboliczne. Śmierć w towarzystwie dwóch mężczyzn daje duże pole do samodzielnej interpretacji przez czytelnika jej znaczenia.
Droga Mężczyzn Jack Donovan

„Droga mężczyzn jest drogą gangu”

Główne motto przewijające się przez całą książkę jest najlepszym podsumowaniem tezy autora dzieła. Jack Donovan próbuje przekonać swoich czytelników, że mężczyzna najlepiej czuje się jako członek większej grupy. Przez całe wieki w grupie polował, tworzył, żył i umierał. Wyzwania, jakie przed nim stały sprawiały, że spełniał się doskonale w swojej roli społecznej.

Z czasem cywilizacje rozwinęły się, a pierwotna męska siła przestała tak bardzo się liczyć. Mężczyźni wznieśli miasta, stworzyli kulturę, religię, hierarchię społeczną. Mimo to wciąż działali zgodnie ze schematem taktycznych cnót, którymi kierowali się od zawsze mężczyźni. Jakie to cnoty?

Siła

To siła wyraźnie odróżnia nas od kobiet i jednocześnie sprawiła, że mężczyźni stali się wojownikami. To oni musieli strzec domowego ogniska, wokół którego zbierało się plemię. Siła też dawała mężczyznom zdolność do tworzenia hierarchii w oparciu o tę siłę. Siła stanowiła istotną cnotę członków gangu.

Odwaga 

Odwaga pozwalała wykorzystać siłę do walki z niebezpieczeństwem. Bez siły nie ma odwagi, ale i bez odwagi siła jest bezużyteczna. To odwaga również pchała mężczyzn do kolejnych odkryć, wynalazków, wyznaczania kolejnych granic nie tylko własnej społeczności, ale i granic ludzkich możliwości. Ludzie odważni byli bardzo użyteczni gangom.

Mistrzostwo

Nawet jeśli brak ci odwagi i siły, możesz być wartościowym członkiem plemienia. Możesz na przykład znakomicie oprawiać skóry lub tworzyć broń. Droga mężczyzn nie zamyka się wyłącznie w pierwotnej, samczej sile. Jest to droga, która pozwoli twojemu gangowi przetrwać. Możesz im pozwolić przetrwać, będąc najlepszym w swoim fachu. I członkowie plemienia będą cię podziwiać za to, co dla nich robisz.

Honor

Honor spaja wszystkie trzy pozostałe cnoty. Jest tym, czym instynktownie kierują się mężczyźni podczas swojej drogi. Honorowe zachowania budzą powszechny szacunek i podziw. Honorowi osobnicy wyróżniają się na tle pozostałych, Honor jest hierarchiczny, a o tym, czym jest honor, decydują wszyscy członkowie danego gangu.

Wszystkie te taktyczne cnoty składają się na obraz osoby, która jest dobra w byciu mężczyzną. Należy to odróżnić od bycia dobrym mężczyzną. Można być dobrym mężczyzną, ale absolutnie kiepskim w byciu mężczyzną oraz odwrotnie. Świat pełen jest jednych i drugich. To, co Jack Donovan nazywa dobrym w byciu mężczyzną, większość osób zna jako pojęcie samca alfa. Samiec alfa może być dobry lub zły, jednak nikt nie kwestionuje faktu, że jest on znakomity w byciu mężczyzną. Tym właśnie różnią się te dwie definicje. Mężczyzna, który jest dobry w byciu mężczyzną, jest pełen taktycznych cnót, które definiują go jako mężczyznę. Dobry mężczyzna jest po prostu dobrym człowiekiem – postępującym etycznie i moralnie. Natomiast nie ma idealnego, prawdziwego mężczyzny. Można w sobie pielęgnować te cechy, jednak nikt nie jest i, co może niektórych ucieszyć, nie rodzi się doskonałym w byciu mężczyzną. Można do tego dojść tylko za pomocą mistrzostwa.

Moje wrażenia z lektury

Książka jest niesamowita. Mógłbym pewnie tak pisać dlatego, że współtworzę to wydawnictwo, ale piszę to zupełnie szczerze i gdyby wydał to ktoś inny, tak samo szczerze bym się nią zachwycał. Co mnie w niej tak urzekło?

„Droga mężczyzn” przede wszystkim rozwiała wiele moich wątpliwości. Tak samo jak autor, często zastanawiałem się, zwłaszcza ostatnim czasem, czym jest męskość. Jak możemy ją definiować? Co się w niej zawiera? Czy określenie „prawdziwy mężczyzna” jest fałszywe? A może jednak nie? Dzieło Donovana odpowiada na wszelkie tego typu pytania. Posiłkując się badaczami z zakresu psychologii społecznej oraz psychologii ewolucyjnej, Jack Donovan udziela odpowiedzi na wszelakie wątpliwości związane z tym zagadnieniem. Broni jednocześnie tezy, że ludzie powinni wrócić na drogę mężczyzn, którą podążali nasi przodkowie.

Druga część książki właśnie jest odpowiedzią na pytanie – czy można jeszcze wrócić na drogę mężczyzn? Posiłkując się porównaniem do pokrewnych nam szympansów i małp bonobo, Donovan zdaje się ubolewać nad tym, czym stała się nasza cywilizacja – a stała się, jego zdaniem, siedliskiem zblazowanych małp, które zadowalają się jedynie substytutami tego, czym pierwotnie była droga mężczyzn. I rzeczywiście, jeśli zwrócimy uwagę na nasze rozrywki, jest to świat pełen różnych ersatzów plemiennej ścieżki – gry komputerowe, sport, rywalizacja na poziomie pijackich gier lub siłowania się na rękę. To wszystko to tylko produkty zastępcze tego, czym żyli nasi przodkowie. Nic dziwnego, że nasze pokolenie dławi depresja. Bo jeśli żyjemy życiem zastępczym, to jak mamy osiągnąć pełnie szczęścia? Jack Donovan nie ma wątpliwości – kryzys męskości wynika z odejścia od drogi mężczyzn.

Jednak, chociaż nie zdradzę teraz w jaki sposób, ale istnieje możliwość współcześnie powrotu na tę ścieżkę. I zachęcam was bardzo serdecznie do sięgnięcia po tę lekturę. Być może sami odnajdziecie dzięki niej siebie i swoją własną drogę mężczyzn. Może dzięki niemu lepiej zrozumiecie siebie i zmienicie swoje postępowanie. Skłamałbym, gdybym powiedział, że ta książka nie zmieniła mojego podejścia do wielu moich codziennych czynności, o których nawet nie pomyślałbym, że mogą być w jakiś sposób samodestrukcyjne.

Jeszcze raz polecam serdecznie lekturę. Pod tym akapitem podam bezpośredni link do naszego sklepu internetowego oraz do strony Lubimy Czytać, gdzie możecie zostawić własną opinię na temat książki.

„Droga mężczyzn” w naszym sklepie

Lubimy Czytać

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!