Dziś zastanowimy się krótko nad tym, czym jest równowaga płci w przyrodzie i jak wpływa na nasze życie. Wyjaśnię też, czym jest, w moim odczuciu, obecna estrogenizacja życia publicznego i jaki ma wpływ na dyskurs w przestrzeni publicznej. 

Yin i Yang

O równowadze w przyrodzie pisali już dawno temu starożytni Chińczycy. Wedle tej koncepcji świat składa się z dwóch pierwiastków – Yin i Yang, Yin oznaczał słońce, radość, szczęście, światło. Yang zaś jego przeciwieństwo – księżyc, ciemność, smutek, żal. Oba te pierwiastki reprezentowały jedną z płci. Yin był utożsamiany z płcią męską, a Yang z żeńską. 

Koncepcja dualistyczna w kwestii płci istniała od zawsze. Były to dwie przeciwstawne siły, które wzajemnie uzupełniały się, razem tworząc ład i harmonię na świecie. Kobiecość była utożsamiana z wrażliwością, empatią, delikatnością, troską. Męskość zaś postrzegana była w sposób totalnie odmienny – z siłą, odwagą, męstwem, agresją. Nie jest to przypadek, że bogowie wojny w prawie wszystkich kulturach przedstawiani byli jako postacie męskie, natomiast boginie ogniska domowego i przyrody, jako postacie żeńskie.

Koncepcje kobiecości i męskości, jako pierwiastków występujących w przyrodzie, rozwinęli psychologowie analityczni. Po raz pierwszy koncepcję czterech płci opracował Carl Jung. W XIX wieku pracował on nad koncepcją struktury osobowości. Podzielił ją na pięć zasadniczych punktów: ego, psyche, duszę, nieświadomość indywidualną oraz nieświadomość zbiorową. Nie będę rozpisywał się nad jungowską teorią, a jedynie rozwinę koncepcję duszy. Dusza jest dopełnieniem psyche i składa się z dwóch pierwiastków — animy w mężczyźnie oraz animusa w kobiecie. Anima to archetyp kobiety w psyche mężczyzny.

Anima i animus mają zasadniczy wpływ na postrzeganie przez nas płci przeciwnej. Według Junga mają pojawiać nam się w snach, wpływając na naszą postawę i zachowania wobec drugiej płci.

Koncepcja Junga również ma swoje źródła w starożytności. Anima i Animus pochodzą ze starożytnej Grecji. Anima miała służyć do opisywania takich cech jak oddech, dusza, duch lub siła życiowa. Z kolei Animus miał opisywać racjonalną duszę, życie, umysł, moce umysłowe, odwagę lub pragnienie. Możemy zauważyć, że cechy te są silnie związane ze stereotypowy postrzeganiem męskości i kobiecości.

Jednak, co najważniejsze, Jung uważał, że żeby lepiej poznać siebie, swoje potrzeby i pragnienia, trzeba okiełznać animę lub animusa. Tylko wówczas jesteśmy w stanie rozwinąć siebie bardziej, jako człowieka. Wydaje się więc, że żeby osiągnąć szczęście, oba te pierwiastki u człowieka powinny istnieć w równowadze. 

Równowaga płci w przyrodzie

Widzimy zatem, że koncepcja równowagi płci w przyrodzie istniała od zarania dziejów. Od zawsze była ona silnie związana płciowością człowieka. Płcie zatem wzajemnie równoważyły się, jak ogień i woda lub jak ziemia i powietrze, tworząc wspólnie idealną harmonię. 

Uważam, że te pierwiastki również występują niezależnie od siebie w przyrodzie, tworząc w naszym życiu społecznym idealny ład. Oczywiście o ile są w równowadze. Gdy jeden z pierwiastków zaczyna dominować, wówczas pojawia się chaos. 

Znacie może koncepcję rozwoju ludzkości? Jest ona bardzo prosta – ciężkie czasy tworzą silnych mężczyzn, silni mężczyźni tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych mężczyzn, słabi mężczyźni tworzą ciężkie czasy. I koło się zamyka.

Moim zdaniem ta teoria jest nieco uproszczona, ale pokazuje mniej więcej, jak przewaga danego pierwiastka wpływa na rozwój ludzkości. Gdybym jednak miał posłużyć się ową analogią, powiedziałbym, że ciężkie czasy są dominacją pierwiastka męskiego, z kolei dobre czas są przewagą pierwiastka kobiecego. Jednak to nie oznacza, że dobre czasy są efektem przewagi kobiecego pierwiastka. Raczej efektem długotrwałego równoważenia się tych pierwiastków w przyrodzie po dominacji ciężkich czasów. Dlaczego ciężkie czasy tworzą silnych mężczyzn? Ponieważ mamy przewagę pierwiastka męskiego. Z kolei dobre czasy powodują, że dominacja pierwiastka męskiego maleje, następuje feminizacja mężczyzn i prowadzi to do złych czasów.

Estrogenizacja społeczeństwa

Estrogenizacja to termin, który ukułem na potrzeby tego artykułu (choć jeśli śledziliście moją aktywność na fanpage’u i na grupie, to wiecie, że używałem go już wcześniej). Jest to proces feminizacji społeczeństwa i powolne dominowanie pierwiastka żeńskiego w przestrzeni publicznej. Objawia się w ten sposób, że coraz więcej uwagi poświęcamy takim aspektom naszego życia jak empatia, wrażliwość, emocje kosztem takich przymiotów, jak logika, męstwo, asertywność, racjonalność. 

Najlepiej widać to na przykładzie rozwoju lewicy w ciągu ostatnich 100 lat. Początkowo ich orężem była walka. Nie tylko walka o rząd dusz, ale walka sama w sobie, nawet z użyciem przemocy fizycznej. Najtragiczniejsze żniwo zebrała ona podczas wojny domowej w Rosji w latach 1917-23, gdzie ofiarą padło 10-20 milionów obywateli. Po wojnie lewica zaczęła już łagodnieć, jednak nadal zdarzało się, że radykalne odłamy lewicy prowadziły działania terrorystyczne, jak Rotte Arme Fraktion. Również ich język nie uległ raczej estrogenizacji, nadal nastawiony był na walkę, konfrontację, przemoc. 

Coś jednak zmieniło się wraz z XXI wiekiem. Retoryka lewicy uległa totalnej estrogenizacji. Przede wszystkim oparta została na robieniu z siebie ofiary. Głównym ich celem stało się wzbudzenie emocji u potencjalnego wyborcy, domaganie się empatii wobec rzekomo skrzywdzonych mniejszości. Zmiana tej retoryki dała nam ostateczne świadectwo na to, że ich dyskurs uległ feminizacji. 

Jeśli się przyjrzymy, to nawet feministki uległy, nomen omen, feminizacji. Z początku takie postacie jak Amelia Earhart lub Katherine Hepburn chciały być jak mężczyźni, robić to co oni, bo to było fajne. A to dlatego, że dominował pierwiastek męski i zamiast skupiać się na byciu ofiarą, wolały pokazać, że też są silne, twarde, odważne. Obecnie dominuje pierwiastek żeński, dlatego lepszym narzędziem retorycznym jest robienie z siebie ofiary patriarchatu, która musi konfrontować się z całym światem.

Nie twierdzę jednocześnie, że retoryka agresji i przemocy, sugerująca przewagę męskiego pierwiastka, za właściwą. Stan idealny, co podkreśliłem wcześniej, to równowaga w przyrodzie. Gdy jej nie ma, zaczyna się rodzić chaos. I taki chaos mamy obecnie. Na pierwszy rzut oka wszystko jest w porządku, natomiast pierwsze negatywne objawy możemy już dostrzec. W Europie dochodzi do konfrontacji pierwiastka męskiego w postaci radykalnego, islamskiego terroryzmu, który staje naprzeciwko pierwiastkowi żeńskiemu, objawiający się malowaniem kredą po chodniku na znak protestu przeciwko terroryzmowi. Gdyby w naszej kulturze dominował pierwiastek męski, doszłoby do konfrontacji fizycznej z terrorystami lub potencjalnymi ich skupiskami. To też przyniosłoby negatywne konsekwencje, albowiem wśród tych potencjalnych terrorystów mogą być osoby, które są Bogu ducha winne.

Postępująca estrogenizacja też powoduje, że mężczyźni są w odwrocie. Ponieważ dominuje pierwiastek żeński, ich opinie, zdania są marginalizowane. Logika, racjonalność, asertywność są w odwrocie i muszą ustąpić wrażliwości, emocjom i empatii. Dlatego też państwo opiekuńcze w tym momencie zaczyna coraz bardziej rosnąć, obejmując kolejne grupy „wykluczone”, co jest sprzeczne z logiką i racjonalnością, gdyż nawet małe dziecko wie, że jeśli państwo wydaje więcej, niż posiada, wówczas może to doprowadzić do kryzysu finansowego.

Jak przywrócić równowagę w przyrodzie?

I teraz nasuwa się zasadnicze pytanie – czy można przywrócić równowagę w przyrodzie? Jeśli tak, to w jaki sposób? To jest trudne zagadnienie, a wpływ na równowagę ma mnóstwo czynników. Na pewno warto, żeby starać się wypełniać przestrzeń publiczną głosem rozsądku. Rozsądek, rozwaga, racjonalność są cechami, które można przypisać do pierwiastka męskiego. Z pewnością taki głos nie znajdzie z początku uznania, jednak im więcej takich głosów się pojawi, tym skuteczniej przywrócimy równowagę. W powietrzu bowiem wisi perspektywa skonfrontowania się z ciężkimi czasami, które z pewnością nadejdą. Jednak możemy skutecznie i szybko doprowadzić do ładu, jeśli tylko przeciwstawimy się dalszej estrogenizacji. 

Jest też opcja numer dwa – w momencie wysokiej estrogenizacji będziemy musieli od razu skonfrontować się z ciężkimi czasami. Wówczas możemy przeżyć swoistą terapię szokową, która może się skończyć dla nas tragicznie. Dlatego dla nas, dla naszych dzieci i wnuków, powinniśmy zrobić wszystko, żeby spróbować przeciwstawić się dominacji żeńskiego pierwiastka, ale też pamiętać o tym, żeby nie przesadzić w drugą stronę, gdyż dominacja męskiego pierwiastka będzie również oznaczać chaos i spustoszenie.

Oczywiście jestem ciekaw waszych refleksji, czy się zgadzacie ze mną, czy macie inne zdanie. Może inaczej byście to opisali? Jestem otwarty na dyskusję. 

źródła:

Yin i Yang

Anima i Animus

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!