Odkrycie fanpage’a „Oczami mężczyzny” sprawiło, że dowiedziałem się dwóch rzeczy – jak bardzo naiwne są kobiety i jak łatwo można zarobić na nich kupę kasy. Przy okazji o tym, że współcześni faceci siebie nie szanują. 

Oczami „mężczyzny”

Na grupie sympatyków, na którą serdecznie zapraszam, pojawił się post, w którym jeden z użytkowników zapytał: Co myślicie o stronach typu „Oczami Mężczyzny”, „Gentelmen” itd.?. Od razu pojawiło się kilka nieprzychylnych komentarzy, że „to strona prowadzona przez białorycerza”. Postanowiłem zweryfikować te twierdzenia.

Przyjrzałem się więc wspomnianej stronie. Gdy zacząłem ją powoli czytać, już na samym początku opadła mi kopara. Z zażenowania. Ale dobra, zaraz dojdziemy do sedna problemu.

Kojarzycie na pewno różnego rodzaju strony z cytatami. Kiedyś popularnością cieszyły się aforyzmy Paolo Coelho, które najczęściej były zwykłymi komunałami, których wartość intelektualna była niezbyt wysoka. Głównym targetem takich stron są zazwyczaj egzaltowane nastolatki, które poszukują swojej tożsamości w trudnym okresie dojrzewania. Cóż… właśnie tym jest twór o nazwie „Oczami mężczyzny”.

Nie zamierzam być gołosłowny. Pokaże wam przykład kilku postów. Najczęściej są to jakieś oczywistości okraszone czarnobiałym zdjęciem.

Nie wierzę w brak czasu i inne wymówki. — Wyświetlone produkty: Seria „Oczami Mężczyzny” – obie części. i Książka "Oczami Mężczyzny (NIE) idealnego.".

Opublikowany przez Oczamiego Mężczyznego Poniedziałek, 20 maja 2019

Oczami Mężczyzny 💪❤️ — Wyświetlone produkty: Seria „Oczami Mężczyzny” – obie części. i Książka "Oczami Mężczyzny (NIE) idealnego.".

Opublikowany przez Oczamiego Mężczyznego Wtorek, 23 kwietnia 2019

Widocznie jednak ckliwe cytaty rodem ze strony dla nastoletnich dziewic to za mało, bo pan Rafał Wicijowski, autor fanpage’a, postanowił ponarzekać na mężczyzn. Wiadomo, na oko 3/4 jego fanów to kobiety. A co najlepiej sprzedaje się kobietom? Albo proszki do prania, albo narzekanie na facetów.

Faceta trzeba tulić, chwalić i dbać o niego… a raz na jakiś czas złapać za pysk i rąbnąć nim o podłogę, żeby docenił…

Opublikowany przez Oczamiego Mężczyznego Niedziela, 19 maja 2019

Urocze uprzedmiotowienie faceta! Faceta, czy może jednak pieska? W końcu to psa się głaszcze, chwali, ale czasem łapie za psyk. Chociaż nie! Żadna z tych panienek nie byłaby w stanie uderzyć swojego pupila. Co innego mężczyznę, jego można jebnąć o twardy beton, by docenił, jaką wspaniałą ma kobietę (o ile ktoś ceni kobiety z wiecznym PMS-em).

A co powiecie na tekst rodem z feministycznych poradników motywacyjnych?

🥂❤️ — Wyświetlone produkty: „Oczami Mężczyzny: Kobiety, które mają klasę.” i Seria „Oczami Mężczyzny” – obie części.

Opublikowany przez Oczamiego Mężczyznego Sobota, 20 kwietnia 2019

Ja rozumiem, że nie wszyscy ludzie mają IQ na poziomie co najmniej 80, ale czuję się zażenowany, gdy koleś wciska tym kobietom taki kit, aby zarobić na ich naiwności kasę. A one to łykają niczym młode pelikany. I jeszcze piszą komentarze „och ach jakie mądre słowa”. Przecież to jakiś kabaret jest! 

No właśnie! Kasa! Pan Rafał postanowił napisać książkę. A nawet dwie. Wyczuł, że jego pseudointelektualne aforyzmy świetnie się sprzedają u zakompleksionych przedstawicielek płci żeńskiej. Dlatego postanowił spisać je na papier, wydać i teraz wszędzie w postach reklamuje swoją „wspaniałą” książkę.

Pierwsza z nich nosi tytuł Oczami Mężczyzny (nie)idealnego. O czym jest tak książka? Przyjrzyjmy się opisowi z portalu „Lubimy Czytać”:

Książka „Oczami mężczyzny (nie)idealnego” to zbiór 50 lekcji, które pomogą Ci przetrwać i nie pogubić się w szarej codzienności. Książka opowiada o życiu każdego z nas. O miłości lub jej braku. O wielkich uczuciach i jeszcze większych zawodach. O pasji i marzeniach. O problemach i kłopotach, z którymi musimy radzić sobie każdego dnia. Lekcje w niej zawarte są drogowskazem, który pomoże Ci uwierzyć i pokochać siebie. Dzięki nim lepiej zrozumiesz, co w życiu jest naprawdę ważne, jakimi wartościami powinniśmy się kierować oraz na co powinniśmy uważać, by nie spieprzyć sobie życia. Obok tej książki nie da się przejść obojętnie. Albo ją pokochasz, albo znienawidzisz.

Trudno odnaleźć się w tym pustosłowiu. Mam wrażenie, że ktoś, kto pisał opis tej lektury, sam nie do końca ma rozeznanie na temat tego, o czym jest ta książka. Z pomocą natomiast przychodzą komentujący, którzy zrecenzowali książkę. Część oczywiście jest nią zachwycona, ale wśród licznych recenzji znajdują się także krytyczne opinie:

Książka zakupiona tylko przez wzgląd przez to, że znam autora, który w rzeczy samej jest bardzo inteligentny, stad tez ta twórczość wydaje mi się zwykłym żartem, albo dobrym biznesem. W zasadzie spełnia się w obu tych rolach. Oczywiście super, ze facet się rozwija, ma pieniądze z czegoś przyjemnego i być może jest w jakiś sposób w stanie pomoc czytelnikom? Docelowej grupie czytelników? Ale do teraz jest to dla mnie bolesne, ta świadomość, że tak wiele osób uznaje to za coś odkrywczego, dobrego, wartościowego…. nie oszukujmy się, ta „książka” to stek powielonych, uniwersalnych bzdur, nie mających nic wspólnego z literatura. Spisana w sposób maksymalnie uproszczony żeby trafić do… no uważam, ze autor celuje w określona warstwę społeczna, wiec zeby każdy zrozumiał, mógł przypisać do swojego życia to niestety, ale polotu trzeba się pozbyć. Zatrważające, bo to tez pokazuje ile osób ma problemy i to OLBRZYMIE z poczuciem własnej wartości. „Pamiętaj kobieto, załóż wygodne kapcie,…

Inni komentujący zwracają uwagę, że jest to w zasadzie czysta grafomania okraszona cytatami z Demotywatorów. Cóż, nie brzmi to jak poważna, filozoficzna lektura dla inteligentnych ludzi. No ale grunt, że sprzedaje się…

Najwyraźniej pierwsza książka była sukcesem komercyjnym, ponieważ autor postanowił napisać drugą część pt. Oczami mężczyzny: Kobiety, które mają klasę. Tutaj autor postanowił już nie bawić się w subtelności i wprost zaczął pisać rzeczy, które pełne kompleksów panie chciałyby najbardziej usłyszeć.

Lecz i tym razem nie zabrakło negatywnych komentarzy. Jeden z nich, napisany przez użytkowniczkę JuDoLisę przy okazji obnażył podejście autora do krytyki pod swoim adresem.

Pan dobrze wie jak wiele jest zakompleksionych kobiet i właśnie na tym sobie autor zarabia. Płytkie, infantylne, powielone, kradzione, nieoryginalne, żałosne tekściki. Pseudo-inteligentne. Do kogo to trafia poza gimnazjalistkami? Pan nie ma zielonego pojęcia o kobietach ani o klasie. Jak bardzo trzeba być zakompleksionym żeby swoją wartość jako kobieta wydobywać z poniżania innych osób? (chodzi o teksty o mężczyznach – przyp. moje) A do tego między innymi autor zachęca. Wypowiada się jako ekspert z dziedziny co to nie jest zepsute w dzisiejszych czasach, pisze o tanim lansie, a sam wykradł treści prosto z „demotywatorów” i wpycha je na wszelkie współczesne witryny takie jak instagram czy facebook, bo zawsze znajdą się naiwniacy, którzy zalajkują. Usuwa niepochlebne komentarze pod swoimi „cytatami”, a uczy ludzi jak powinni pokazać klasę i być odważnymi. Żenada.

Dlaczego pan Rafał boi się krytyki pod swoim adresem? Czyżby wiedział, że to, co tworzy, jest bezwartościowe?

Mężczyzna nieszanujący się

Odrzućmy na chwilę teorię, że pan Rafał jest po prostu sprawnym biznesmenem, który wyczuł, że naiwne baby lubią, jak im się wciska kit, że są najlepsze i najwspanialsze. Skupmy się na wizerunku, jaki kreuje. 

Jest to wizerunek mężczyzny troskliwego, czułego, wrażliwego. Sam autor pisze o sobie na Facebooku tak:

Nazywam się Rafał Wicijowski i jestem autorem strony Oczami Mężczyzny. Możecie tu przeczytać moje przemyślenia na temat miłości, życia codziennego oraz realizacji swoich pasji i marzeń. Traficie tutaj również na mnóstwo cytatów, zdjęć oraz filmów przy których zdecydowanie warto zatrzymać się choćby na chwilę. Jednak najważniejszą rzeczą jest to, iż znajdziecie tu was samych… ludzi z ogromną wrażliwością, nietuzinkowym i często odmiennym od większości postrzeganiem świata. Ludzi którzy niejednokrotnie wiele przeszli, jednak nigdy się nie poddali i każdego dnia oddają część swojej duszy, by świat w którym żyjemy był piękniejszy.

Równie dobrze można ten cytat, zwłaszcza końcówkę, wstawić na stronie Greenpeace i nie będzie widać różnicy… ale dobra, bo miało być tym razem poważnie. Pan autor swoją wrażliwością stawia się w kontrze do pełnego maczyzmu świata samców, z którym nie licuje, który odrzuca. Jest on wspaniałym, wrażliwym mężczyzną, który woli zanurzyć się w oceanie estrogenu i pływać w nim wraz z innymi przedstawicielkami płci przepięknej. 

Oczywiście jego wrażliwość nie przeszkadza mu w tym, żeby wszystkich facetów wrzucać do worka z napisem „pizdusie”. Wszędzie mamy teksty na temat tego, że idealne kobiety wciąż trafiają na nieidealnych mężczyzn. Ech, biedne kobiety. Ciągle mają pecha w życiu. Są takie wspaniałe i bez wad, a ciągle wokół same dupki. Strofowanie mężczyzn to obok ogólnej pochwały kobiecości główna i w zasadzie jedyna treść tej strony.

Lekcja 15 Dziś już nie tak prosto jest trafić na zwykłych mężczyzn z jajami. Zamiast tego wylewa się wszechobecna…

Opublikowany przez Rafał Wicijowski Poniedziałek, 20 maja 2019

W pełni rozumiem, dlaczego kobiety z przyjemnością czytają pana Rafała. Ich instynkt stadny pozwala im chociaż na chwilę poczuć się wyjątkowymi, docenionymi, gdyż pan Rafał do perfekcji opanował granie na ich kompleksach. Natomiast zastanawia mnie – co tam do cholery robią mężczyźni? Macie wy rozum i godność człowieka? 

Nie potrafię pojąć, co przyciągnęło tych facetów na ten fanpage. Czy sądzicie, że dzięki temu zrozumiecie lepiej, jak być dobrym mężczyzną dla swojej kobiety? Szybka rada ode mnie – na pewno nie osiągniecie tego będąc bezjajecznym kapłonem, który służy jako podnóżek dla swojej pani. Gdyby rzeczywiście tak było, to ci pewni siebie, aroganccy i zadufani w sobie faceci nie mieliby tylu kobiet wokół siebie.

Tak, mamy kryzys męskości. Dlatego, że ulegamy wizji kobiet na temat mężczyzn, która jest z gruntu fałszywa. Zarzucę tutaj truizmem à la pan Rafał, ale żeby zdobyć szacunek innych, musimy zacząć szanować sami siebie. A kim jest facet, który daje „serduszkowe” reakcje pod wpisem o treści „Faceta trzeba tulić, chwalić i dbać o niego… a raz na jakiś czas złapać za pysk i rąbnąć nim o podłogę, żeby docenił Twoją troskę.”? Jak dla mnie jest to człowiek bez szacunku do samego siebie. Daje się poniewierać jak kawałek szmaty. 

Nie tego oczekują od mężczyzn kobiety. Gdyby oczekiwały od faceta bycia jej podnóżkiem, to tak jak wspomniałem — pewni siebie, zadziorni faceci nie mieliby tylu kobiet. I to nie jest tylko kwestia wyglądu, czy jest przystojny, czy nie. Jeśli ktoś zachowuje się jak mięczak, nie będzie miał do siebie szacunku, to i kobiety nie będą widzieć w nim prawdziwego faceta, choćby wyglądał jak Adonis.

Gdzie ci mężczyźni?

Po czymś takim serio zaczynam się zastanawiać, co jest kurwa nie tak ze współczesnymi mężczyznami? Nie zamierzam generalizować jak autor, bo jest wielu wspaniałych facetów, którzy mają zasady, są szczerzy, wykładają kawę na ławę, są asertywni, ale również taktowni i koleżeńscy. Przy nich kobiety mogą czuć się bezpiecznie, bo wiedzą kim są i czego chcą od życia.

Nie potrafię jednak pojąć, dlaczego męski punkt widzenia reprezentuje człowiek, który kreuje (już wyjaśniliśmy sobie, że to jest kreacja, a nie autentyczne zachowanie pana Rafała) wizerunek bezjajecznej pizdy, który ustępuje pola kobiecie na każdym kroku. Który nie potrafi wyznaczyć sztywnych ram. Który jedynie potrafi ustawić się w roli przyjaciółki-pocieszycielki, która będzie kadziła swojej kumpeli, mówiąc przy okazji banały w stylu „wszyscy faceci to świnie”. Faceci, ogarnijcie się! Przecież to droga donikąd! 

Odtrutką na tego typu myślenie może być książka Rollo Tomassiego „Mężczyzna Racjonalny”. Tam gość mówi wprost – jesteś sam sobie sterem, żaglem i okrętem i to kobiety mają dopasować się do twojego życia, a nie ty do nich. I wiecie co? Ta książka w USA jest bestsellerem. Naprawdę, może lepiej zajrzeć do mądrej książki, w której nie będzie podanych pseudomądrości łechtających czyjeś ego, tylko sama prawda prosto w twarz? Ja wybieram taką opcję.

Naprawdę żal mi ludzi, którzy na poważnie kupili książkę pana Rafała. Najlepsze jest to, że potem będą z nią przesiadywać przy wieczornym winku, głaszcząc swego puszystego kocura i uważać się za elitę narodu, bo podwyższają statystykę czytelnictwa w Polsce. Uważam, że lepiej przeczytać wartościowy artykuł w internecie, niż nabijać kabzę facetowi, którego jedynym osiągnięciem jest napisanie kilku komunałów i wydanie ich w formie książki.

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!