W dzisiejszym odcinku będzie o Anji Rubik mówiącej o kryzysie męskości, o przeszłości Roberta Biedronia i kobiecie skazanej na więzienie za fałszywe oskarżenia o gwałt. Zapraszam serdecznie!

W tamtym tygodniu Polska żyła głównie pożarem Katedry Notre Dame, zamachami na Sri Lance i świętem Wielkiej Nocy. Dlatego też nie obfitował on w zabawne sytuacje, które kwalifikowałyby się do mojej serii. Ale nie zostawiam was bez niczego. 

1. Łobuz kocha najmocniej.

Cała Polska żyła sensacyjnymi wieściami prosto z „zaściankowego”, polskiego Podkarpacia. Otóż w młodości orędownik równouprawnienia, wielki przyjaciel feministek i działacz społeczny Robert Biedroń, dopuścił się przemocy wobec swojej matki, choć wraz z Sylwią Spurek zadeklarowali walkę z przemocą domową, jako jeden z głównych punktów programu „Wiosny”. „Super Express” opublikował informację, że matka Roberta Biedronia złożyła 20 lat temu zawiadomienie na policję o popełnieniu przestępstwa przez jej syna, który miał się nad nią znęcać fizycznie.

Biedroń miał szczęście, że reprezentuje tęczowo-lewicową stronę polityczną, a nie tą wstrętną, faszystowsko-prawicową. Dzięki temu pomocne media przyszły mu w sukurs i od razu odkręciły te „obrzydliwe, tabloidowe” informacje. Zamiast medialnego linczu — zrozumienie. Zamiast jednostronnych, oskarżycielskich artykułów — wywiad rzeka, w którym Biedroń opowiada wraz z matką swoją wersję wydarzeń. Gdyby był „obleśnym, wąsatym katotalibem”, pewnie spotkałby go zmasowany atak mediów głównego nurtu. Ale on reprezentuje fajnizm i tęczowo-lewicową formację ideologiczną, nie może więc być tym złym, a wszelkie skazy na jego życiorysie to najpewniej robota ruskich botów (choć tajemnicą poliszynela jest, że prawdopodobnie to pewien Grzesio z pięknym uśmiechem odpalił tę bombę na Biedronia).

Także cała afera rozeszła się po kościach, TVN uraczył nas wzruszającymi scenami, gdzie Biedroń ściska własną matkę. Tylko internet nie zapomniał i stworzył kilka zabawnych memów. 

2. „Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy?”

Niektórym kobietom ewidentnie nie pasuje równouprawnienie. Jeszcze 30 lat temu nikt nie martwił się o rzekomy kryzys męskości, wszyscy mężczyźni byli obiektem podziwu, szacunku, symbolem zaradności i bezpieczeństwa. Potem upadła komuna i nagle silne, twarde chłopy wlazły w rureczki i zaczęli, o zgrozo, używać płynu pod prysznic i dezodorantu! To już za wiele!

Od tamtej pory co jakiś czas zbiera się feministyczny kolektyw, aby wspólnie zastanowić się, gdzie podziały się te silne, zaradne i męskie samce? Wtórują im podstarzali profesorkowie, którzy bardzo by chcieli, ale już nie mogą, krytykując na wszelki możliwy sposób współczesnych mężczyzn, jednocześnie zachwalając pod niebiosa współczesne kobiety.

Wydarzenie poświęcone „kryzysowi męskości” zorganizowała na festiwalu Off Camera Anja Rubik. Na facebookowym wydarzeniu czytamy:

„Zaproszeni goście, wśród których znaleźli się: znany aktor teatralny i filmowy – Jacek Poniedziałek, raper Sobota, popularny YouTuber i młody filmowiec – Ajgor Ignacy Leśniewski oraz edukator seksualny, z którym rozmowę, przeprowadzoną przez Anję Rubik można przeczytać w podręczniku – Michał Pozdał – zastanowią się wspólnie nad znaczeniem, dynamiką i uwikłaniem męskości w gęstą sieć stereotypów obyczajowych i genderowych. Oraz tym, co ją wyznacza w najnowszym krajobrazie społecznym i kulturowym i z czym wiąże się tzw. „kryzys męskości”.”

Chciałbym nie być złośliwy, ale ta seria ma charakter satyryczno-prześmiewczy, więc nie zamierzam się powstrzymywać. Ironią tej sytuacji jest to, że o „kryzysie męskości” będą opowiadać jego żywe przykłady: Jacek Poniedziałek — zadeklarowany gej i człowiek, który jest jednym z tych „odziewających rureczki chłopczyków”, Ignacy Leśniewski — samozwańczy edukator seksualny, jutuber, który specjalizuje się w przesyłaniu filmów o tytułach takich, jak: „Dlaczego o ziomków trzeba dbać?”, „Dlaczego dresy są zajebiste?” lub „Sytuacje, w których mówimy k*rwa”.

Nie wspomniałem o raperze Sobocie, który tym się różni od reszty, że doświadczył czegoś, co traktuję bardzo poważnie — mianowicie padł ofiarą przemocy domowej ze strony swojej partnerki. Warto o tym krótko wspomnieć. Reakcja jego partnerki, gdy ten nie bawił się w podchody, tylko od razu zadzwonił na policję, jest przezabawna. Przeczytajcie:

Myślałam, że jestem z facetem, a okazał się koleżanką. Dostał w twarz za zdradę i zadzwonił na policję!!!!! – napisała Melanta Ceder na swoim profilu instagramowym pod screenem z piosenki Soboty „Era frajera” (źródło: Super Express)

Włączam znowu tryb sarkazmu — jak taki typ może być traktowany jako autorytet w debacie o kryzysie męskości? Przecież co to za facet, co daje się bić kobiecie? Oczywiście, gdyby oddał, to od razu zostałby zawinięty przez policję i zawieziony na komisariat, a potem feministki płakałyby o „piekle kobiet”. A tak został „pizdą w rurkach”, która daje się lać dziewczynie. Ok, wyłączam tryb sarkazmu — tak właśnie trzeba postępować, gdy was kobieta bije. Niech poczują silne ramię równouprawnienia, o które tak walczyły.

A co z kryzysem męskości? Jeśli chodzi o puentę, niech wyręczy mnie ktoś, kogo autorytetu nie sposób podważyć – Jezus Chrystus:

„Czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz?” Mt, 7:3–5

3. Mitomanka, która oskarżyła fałszywie o gwałt 15 mężczyzn, prawomocnie skazana na 10 lat.

Na koniec miła wiadomość. Jemma Beale, patologiczna kłamczucha, której fałszywe zeznania zniszczyły życie 15-tu mężczyzn, została prawomocnie skazana na 10 lat bezwzględnego więzienia. Szkoda tylko, że dopiero po piętnastu takich oskarżeniach trafiła za kratki. W tym czasie jeden z mężczyzn został skazany na 7 lat więzienia (!), a Pakistańczyk, którego oskarżyła, musiał uciekać z Wielkiej Brytanii. Przez oszustwa Beale śledczy poświęcili „tysiące godzin” na wyjaśnianie spraw gwałtów i wsparcie dla rzekomej ofiary. Jak podaje BBC, koszt śledztwa to nawet ćwierć miliona funtów. Proces to kolejne 100 tysięcy.

Najbardziej bawi reakcja brytyjskiej policji. Jeśli narzekaliście na polską policję, że zajmuje się głupotami, typu jaranie trawy, a poważnymi przestępstwami nie, to nigdy nie mieliście do czynienia z „chlubą Zjednoczonego Królestwa”. Tam policja przez wiele lat nie była w stanie rozbić gangu muzułmanów porywających i gwałcących 11 – 13-letnie dziewczynki. Nie miała za to problemu z zamknięciem do więzienia faceta, który nauczył psa „heilować”. Oto co do powiedzenia w sprawie miał jeden z oficerów policji:

W rezultacie Beale została aresztowana w czerwcu 2014 r. Cały czas utrzymywała, że mówi prawdę, mimo narastających dowodów i wiarygodnych opinii biegłych, którzy wskazywali inaczej. – Takie sprawy są bardzo rzadkimi wyjątkami, ale pokazują, jak poważnie traktujemy podejrzenia o gwałt i molestowanie seksualne. Badamy je tak długo, aż dojdziemy do prawdy – komentuje sierżant Kevin Lynott. (źródło: gazeta.pl)

To dobry żart. Jeden facet musiał uchodzić z kraju, a drugi przesiedział kilka lat niewinnie w więzieniu, a oni bezczelnie twierdzą, że „poważnie traktują podejrzenia o gwałt”. Splunęli w twarz tym facetom w tym momencie. Może gdybyście nie dawali wiary każdemu rzucanemu z rękawa oskarżeniu, to więcej niewinnych mężczyzn mogłoby żyć normalnie. A tak spierdoliliście im życie.

Niestety nikt nie zwróci normalnego życia oskarżonym mężczyznom. Jednak kara bezwzględnego więzienia to dobry krok naprzód. W końcu może fałszywe oskarżenia o gwałt zaczną być traktowane z równą surowością, co sam gwałt. Przypadek tej kobiety to dobry początek do rozpoczęcia dyskusji na ten temat.

——————————————————————————————————————————————————————-

I to tyle, jeśli chodzi o „Równości” ze świata! Zapraszam was na kolejny odcinek serii za tydzień! 

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!