Święta i Nowy Rok już za nami. Niestety w tych dniach wielu mężczyzn, którzy pracowali w urzędach, musiało zostawać znacznie dłużej w pracy w te dni. W przeciwieństwie do urzędniczek, które wychodziły 2-3 godziny wcześniej. O dyskryminacji mężczyzn w urzędach. 

„Baby” do garów, mężczyźni do roboty?

Kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia dostałem informację, że w Urzędzie Miasta w Kolbuszowej dochodzi do dyskryminacyjnych praktyk. Otóż mężczyźni mieli zostać w pracy w Wigilię do godziny 13, zaś kobiety… do 11. Czyżby słynne „baby do garów”? Nie spodziewałem się takiego seksistowskiego podejścia od urzędnika państwowego. Ale poważnie – uważam, że takie praktyki, robione nawet w dobrej wierze, nie powinny mieć miejsca. Nie każda urzędniczka będzie przygotowywać posiłek wigilijny, tak samo nie każdy mężczyzna nie będzie tego robił. Tymczasem urzędnicy zostali z góry zaszufladkowani. Oczywiście najbardziej na tym cierpią urzędnicy płci męskiej, bo ponoć za dodatkowe godziny pracy nie mieli dostać żadnych dodatkowych pieniędzy.

Doszły nas słuchy, że podobno w Urzędzie Miejskim w Kolbuszowej dochodzi do dyskryminacji urzędników płci męskiej….

Opublikowany przez Męski Głos Piątek, 21 grudnia 2018

Sprawą zajął się, po mojej sugestii, Społeczny Rzecznik Praw Mężczyzn. Napisał on prośbę o udostępnienie informacji publicznej, do której każda placówka państwowa oraz organizacje pożytku publicznego są zobowiązane. Urząd Miejski podał wiadomość, że takiej dyskryminacji nie ma i wszyscy będą pracować do 16-tej, chyba że ktoś napiszę prośbę o zwolnienie.

Tymczasem nasz informator poinformował nas, że zmiana trybu pracy urzędu została wprowadzona dopiero po tym, jak ratusz dowiedział się o przecieku. Zdenerwowany burmistrz miał oświadczyć, że skoro ktoś skarży się na dyskryminację, to wszyscy solidarnie będą pracować aż do 16-tej. Stosowanie tego typu odpowiedzialności zbiorowej jest raczej marnym sposobem dyscyplinowania pracowników i kojarzy się ze sposobem karania grupy 7-latków przez panią nauczycielkę w szkole podstawowej.

Urząd Miejski w Kolbuszowej odpisał, że żadnej dyskryminacji mężczyzn nie było. W Wigilię wszyscy pracowali do 16, z…

Opublikowany przez Społeczny Rzecznik Praw Mężczyzn Poniedziałek, 31 grudnia 2018

Podobne sytuacje miały miejsce w kilku innych urzędach m.in. w urzędzie miejskim w Rzeszowie, gdzie panie pracowały o dwie godziny krócej od panów urzędników. Urząd zasłania się tradycją, wedle której urzędniczki mogły wyjść wcześniej, by przygotować wigilijną kolację. Szkoda tylko, że instytucje publiczne szanują tradycję tylko wtedy, gdy jest ona wygodna dla kobiet, a nie dla mężczyzn.

Sylwester za biurkiem

O ile rzeczywiście można się jeszcze zgodzić z argumentacją w sprawie Wigilii, tak nie widzę żadnego usprawiedliwienia dla krótszych godzin pracy dla kobiet w Sylwestra. To wtedy też będą gotować dla całej rodziny? Czy może będą robić za sanitariuszki podczas zabawy sylwestrowej, gdy ktoś poparzy się w rękę?

Informację na temat krótszych godzin pracy dla kobiet w Sylwestra w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Warszawie dostał Społeczny Rzecznik Praw Mężczyzn i natychmiast wysłał prośbę o podanie informacji publicznej na temat tej sprawy. Nie dostał żadnej odpowiedzi, dlatego, słusznie uważam, złożył doniesienie do Państwowej Inspekcji Pracy.

Dzwoniłem właśnie przed chwilą do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z pytaniem, czy to prawda co jeden z…

Opublikowany przez Społeczny Rzecznik Praw Mężczyzn Środa, 2 stycznia 2019

Podobna sytuacja miała miejsce w Urzędzie Miejskim w Kędzierzynie-Koźlu. Urzędująca tam pani prezydent zdecydowała, że tego dnia urząd będzie czynny do 15:30, ale panie będą pracować tylko do 13-tej. Z jakiego powodu? Niestety lokalny portal nie poinformował nas o tym.

Kobietom wolno więcej

W analogicznej sytuacji, gdyby doszło do takiego naruszenia przepisów antydyskryminacyjnych na niekorzyść kobiet, wszelkie feministyczne portale, czasopisma, Gazeta Wyborcza i Newsweek pisałyby o „piekle kobiet i dyktaturze mężczyzn”, a PIP jechałby w podskokach do tych urzędów. Ale ponieważ problemem jest dyskryminacja mężczyzn, to nikt nawet palcem nie kiwnie. Gdyby nie moi informatorzy, kilka lokalnych portali i Społeczny Rzecznik Praw Mężczyzn, nikt nawet nie wiedziałby, że takie rzeczy mają miejsce w polskich urzędach.

Dlaczego mężczyźni tak łatwo dają się dyskryminować? Ja rozumiem, że ktoś może chcieć zostać dłużej i ma do tego prawo. Ale powinien mieć wybór. Urząd Miejski w Kolbuszowej powinien od razu dać możliwość wcześniejszego zwolnienia z pracy bez względu na płeć, a nie dopiero w momencie, gdy ktoś temat wyniósł na zewnątrz. Tak się to robi w równościowym społeczeństwie, a nie ginocentrycznym, gdzie dobro kobiet zawsze znajduje się na piedestale. Czas, żeby nastało prawdziwe równouprawnienie.

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!