Książka papierowa kontra e-book. Kilka słów w obronie papieru

Parę słów o tym, dlaczego wyprany z formy e-book nigdy w pełni nie zastąpi książki fizycznej, pięknej ze względu na wiele innych aspektów prócz samej treści.

Książka papierowa to przeżytek! Kto jeszcze ma dzisiaj siłę i cierpliwość do siłowania się z tymi opasłymi tomiskami? Wydania papierowe z całą pewnością podzielą los dyskietek komputerowych, to zwykły relikt przeszłości!

Opinia społeczna

Ile razy słyszałeś powyższy tekst z ust – mniejszego lub większego – entuzjasty czytelnictwa? A być może są to zwykłe słowa dyletanta, który nigdy nie zrozumiał, i nie chciał zrozumieć, czym potrafi być książka papierowa dla osoby chłonnej nie tylko samej wiedzy – wypranej z jakiejkolwiek formy – ale także innych doznań, często zmysłowych, którymi powinna obfitować każda stronica papieru?

Zapach papieru

Prawie każdy sympatyk książki zna te przejmujące uczucie, gdy po raz weźmie do ręki nowo nabyty egzemplarz wyczekiwanej lektury. Na początku okładka. Dobra jest wtedy, kiedy stanowi przedsmak treści, pewnego rodzaju moment lub mgnienie uchwycone przez artystę. Sama w sobie może powiedzieć wiele albo nic, to wnętrze lektury powinno ją definiować. Kolejno przychodzi czas na konsumpcję treści. Nowo otwarta książka, prócz linijkami tekstu, wita nas charakterystycznym zapachem, który wśród wielu czytelników powoduje przyspieszenie akcji serca. Umysł przypomina liczne chwile, szczęśliwe i smutne, przeżyte w obecności tego wyjątkowego aromatu, i upomina się po więcej. I więcej.

Książki są jak towarzystwo, które człowiek sobie dobiera
Monteskiusz

Pozostałe aspekty, związane bezpośrednio z odbieraniem treści, a więc czytaniem, są niemniej ważne. Gdy wydanie prócz artyzmu reprezentuje jakość, kolejne strony aż zachęcają do przeczytania i dalszego fizycznego obcowania z treścią zapisaną przez autora. Jeśli wszystkie elementy książki są odpowiednio dopieszczone, w naszej głowie pojawia się przeświadczenie, że posiadane dzieło jest czymś więcej, czymś, co warto mieć, do czego będzie się wracać i z czym warto się identyfikować. Lekturę taką chcemy położyć na półkę, aby za każdym razem wracać do niej w myślach, gdy na nią spojrzymy. Jak to się ma w przypadku e-booka?

Zapach plastiku

Na pewno znasz te przejmujące uczucie, gdy przesyłasz na swojego e-booka lub tableta świeżo ściągnięty plik. Doceniasz tę niesamowitą kompresję ZIP, doskonale zaprogramowany tekst w formacie MOBI czy EPUB i świetlanie szybką prędkość przesyłu kablem USB. Emocje sięgają zenitu, gdy klikasz w rozpikselowaną ikonkę okładki na urządzeniu, aby otworzyć „książkę” i wtopić się w jej tekst. Czujesz piękną woń plastiku i elektroniki, a twoje związanie emocjonalne czytanym tekstem jest szczególne, gdy został on pobrany z portalu, którego nazwa wzięła się od jednego z popularniejszych zwierząt klatkowych w Nadwiślańskiej Krainie.

To wina wydawnictw

Trudno się jednak dziwić polskim czytelnikom. Exodus z formatu papierowego do elektronicznego nie wziął się znikąd, i nie chodzi tylko o wygodę i szybkość pozyskania lektury w formacie cyfrowym. Obecne wydawnictwa, z paroma wyjątkami, swoją działalnością opluwają tradycyjną, papierową formę przekazu, często ujmując znaczeniu samej treści zapisanej przez autora. Większość firm, które można spotkać w popularnych księgarniach, powinno nosić na sztandarze słowo „tanio”. Tania okładka, tani papier, tani projekt wnętrza, tani grafik – ubogi odbiór przez czytelnika.

Obecne wydawnictwa […] swoją działalnością opluwają tradycyjną, papierową formę przekazu, często ujmując znaczeniu samej treści zapisanej przez autora.

Biorąc pod uwagę taki stan rzeczy, czytanie e-booków jest w pełni racjonalne. Szkoda energii i pieniędzy na kupno czegoś, do czego druga strona nie przyłożyła się w sposób odpowiedni. Tak jak klient nie pójdzie drugi raz do knajpy, w której jedzenie było nieświeże, tak czytelnik powinien płacić i wymagać, a więc nie przykładać ręki do efektów czyjegoś lenistwa. Zacznijmy wymagać więcej – również od książek, które kładziemy na półkę.

To nie koniec papieru

Książki papierowe z całą pewnością nie odejdą do lamusa. Słowo pisane ma bowiem szczególną moc i pewnego rodzaju doniosłość, których nie sposób w pełni ująć w formacie elektronicznym. Co więcej, nadchodzi nie okres upadku, a renesansu wydań papierowych. Ostaną się ci, którzy potrafią dostarczyć czytelnikowi coś więcej, coś, z czym nie będzie mógł konkurować żaden ekran. Ku chwale swojej i odwiecznej tradycji czytelnictwa.

Ps. Wpis ten nie ma za zadanie demonizowania książek elektronicznych, których liczne zalety są niepodważalne. Pragniemy jedynie rzucić jasny snop światła na fakt, że książka papierowa jest, i powinna być, czymś więcej.

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!
Dodał |2018-09-12T13:55:15+00:002018/08/06|Kategoria: Opinie|

O autorze:

Nie zgadzam się na status quo. Kontestuję rzeczywistość. Żyję tak, aby dumnie spoglądać na swe dokonania w przyszłości.

ZNIŻKA 5%

Kod kuponu: MR5

Sprawdź naszą jakość już dziś i zostań Mężczyzną racjonalnym!
PRZEDŹ DO SKLEPU
* Z Kuponu można korzystać wraz z innymi promocjami!
close-link