Choć w większości przypadków reklama Gillette jest krytykowana, to czasem zdarzają jej zwolennicy. Oto moja polemika z tekstem ze strony „alternatywa.net.pl”. Zapraszam do czytania. 

Tekst ukazał się, jak już wspomniałem, na stronie „alternatywa.net.pl”. Nie znam tej strony, trafiłem na tekst przypadkiem. Ale pomyślałem sobie, że choć autor się w mojej ocenie myli, to przynajmniej stara się merytorycznie podejść do tematu. Postanowiłem więc napisać tekst polemiczny, w którym przedstawię kontrargumenty.

Propaganda samców alfa?

Według autora tekstu Stanisława Kumora (wygląda na to, że jakiegoś działacza libertariańskiego) problemem współczesnego świata jest promowanie postawy samca alfa, który ocieka testosteronem, gardzi kobietami i zalicza jak najwięcej panienek.

Młodzi chłopcy są przyzwyczajani, iż to właśnie samiec alfa jest tym typem mężczyzny, do którego powinni dążyć, zaś kobiety dla samców alfa to zaledwie seksualne zabawki…

Chłopcy są przesiąknięci taką propagandą od najmłodszych lat. W wielu bajkach dla dzieci można zobaczyć, jak grupa mężczyzn gwiżdże do kobiety, która dopiero co obok nich przeszła, albo zaleca się w sposób nachalny i jest to w pełni – według postaci w kreskówce – akceptowalne.

Wyżej wymienione sytuacje w kreskówkach pojawiały się raczej w serii Looney Toons lub Tom & Jerry, które nie dość, że powstały jakieś 70 lat temu, to jeszcze nie były nigdy adresowane do dzieci. Dopiero później były puszczane młodszej widowni.

Ale pomówmy o samcu alfa. Samiec alfa zupełnie nie wpisuje się w nakreślony przez autora tekstu schemat. Jest to jedynie jego wyobrażenie na ten temat. Samiec alfa przede wszystkim jest liderem. To on, według socjologów, wyznacza grupie kierunek działań, prowadzi ich i wydaje polecenia. Znajduje on posłuch i szacunek wśród grupy. On nie traktuje kobiet przedmiotowo – to kobiety po prostu pragną być przy nim. Dla niego kobiety są po prostu dodatkiem do jego życia, nie zaś priorytetem, jak w przypadku samców beta. I to jest właściwa definicja samca alfa, a nie gość, który zachowuje się jak burak.

Samiec alfa był traktowany jako wzór męskości, ale nie z powodu prostackiego podejścia do kobiet i związków. Najtwardsze charaktery w filmach np. westernach, to byli najczęściej żonaci mężczyźni z piękną żoną u boku, którą szanowali oraz córeczką, która była dla nich największym skarbem. 

Patologiczne zachowania są najczęściej wynikiem wpływu rówieśników. To rówieśnicy uczą się od siebie nawzajem zbereźnych tekstów, bójek, przekleństw. I rolą ojca jest w tym wypadku naprostować chłopaków. Niestety ojcowie są coraz mniej obecni przy wychowaniu swoich dzieci, co rodzi niestety jest źródłem współczesnych patologii (na ten temat świetny materiał przygotował autor Wojny Idei).

Boys will be boys

Mali chłopcy, którzy nie biją się, nie pokazują swojej supremacji wobec innych dzieciaków, zarówno swojej, jak i przeciwnej płci, są skazywani na ostracyzm społeczny wśród swoich rówieśników. Bardzo często kieruje się wobec nich również wszelkiego rodzaju obelgi nazywając ich słabeuszami, lamusami, a czasem padają nawet wulgarne wyzwiska, których nie przytoczę.

Szkoda tylko, że jest to jedynie dowód anegdotyczny, który nie znajduje potwierdzenia w badaniach psychologów i pedagogów na ten temat. W rzeczywistości, co wynika z moich obserwacji, ale też z badań Christiny Hoff Summers, wynika, że problemem jest tłamszenie energii chłopców. Właśnie przez ciągłe uspokajanie, zamykanie w klasach, zbyt małą liczbę przerw i zajęć wychowania fizycznego, dzieci a w szczególności chłopcy mają problem z agresją. Dzieci naturalnie posiadają dużo energii, jednak jest ona tłamszona, a nie jest kierowana we właściwym kierunku. Problemem jest też brak męskiego autorytetu. Jak już wspomniałem w domach brakuje ojca. Zaś w szkole brakuje nauczyciela-mężczyzny. W Polsce kobiet wśród nauczycieli jest aż 82 %. Mężczyzna, w mojej ocenie, cieszy się większym autorytetem wśród uczniów, a przy okazji znajduje lepszy język z chłopcami niż nauczycielki. Sam mam lepsze wspomnienia z nauczycielami-mężczyznami niż nauczycielkami. Nawet jeśli byli oni surowi, to również sprawiedliwi. Nauczycielki czasem nie potrafią znaleźć balansu, ponoszą je emocje i mszczą się na uczniach za ich niewłaściwe zachowanie zamiast ich karać, co powoduje w nich jeszcze większą agresję.

Samobójstwa mężczyzn

Właśnie taka propaganda doprowadza do tego, iż średnio to właśnie mężczyźni podchodzą częściej do prób samobójczych, które zazwyczaj kończą się śmiercią. Polska króluje w statystkach. To właśnie u nas, gdzie archetyp samca alfa jest tak popularny, mężczyźni prawie siedmiokrotnie częściej popełniają samobójstwa niż kobiety.

Dlaczego w Polsce jest taka ogromna różnica w samobójstwach kobiet i mężczyzn? Znowu odpowiedzią jest archetyp samca alfa, który nie pozwala mężczyźnie udać się do odpowiedniego lekarza, ponieważ od najmłodszych lat jest mu wpajane, iż mężczyźni nie mogą mieć problemów emocjonalnych, a jak tylko pójdzie do specjalisty, to zostanie wyśmiany przez innych mężczyzn zaślepionych ideom samca alfa.

Z jednym się zgodzę – samobójstwa mężczyzn to poważny problem. I choć depresja jest główną przyczyną, nie stanowi nawet 1/3 wszystkich przyczyn samobójstw w Polsce. Według badania GUS z 2016 roku przyczynami samobójstw w Polsce są: choroba psychiczna (28,7 %), przewlekła choroba i trwałe kalectwo (26,9 %), nieporozumienie rodzinne (12,4 %), zawód miłosny (11,9 %), problemy szkolne (7,3 %) oraz kilka innych pomniejszych.

Jednak sugerowanie, że powodem takiego stanu rzeczy jest promowanie postawy „samca alfa” jest nadinterpretacją. Depresja to okropna choroba, w której bardzo ważnym czynnikiem jest wsparcie chorej osoby. I tu pojawia się problem luki empatii. Luka empatii polega na tym, że większą wagę społeczeństwo przywiązują do problemów kobiet niż do problemów przedstawicieli płci męskiej. I to jest prawdziwe wyzwanie dla mężczyzn. To prawda, wmawiamy mężczyznom, że lepiej będzie, jeśli będą sobie sami radzili z problemami. Ale winnym tego nie jest „toksyczna męskość”, tylko postrzeganie męskości przez każdego dookoła. Każdego, również kobiet! To właśnie społeczeństwo nie przywiązują uwagi do problemów chłopców i mężczyzn, co potem skutkuje ich samobójstwami.

Warto dodać, że kobiety popełniają próby samobójcze znacznie częściej niż mężczyźni. Mężczyźni są po prostu bardziej konsekwentni w swoimi tragicznym postanowieniu.

Ten „wspaniały” feminizm!

Jak widać nasze społeczeństwo cały czas jest przesiąknięte stereotypami, które krzywdzą zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Wystarczy jeden mały gest, jak udowadnia spot, aby rozpocząć „początek końca” tego procederu.

Trzeba pamiętać, iż feminizm jest dla wszystkich, nie tylko dla kobiet, ale również dla mężczyzn. Walka zaś z wszechobecnymi stereotypami, które są krzywdzące powinna być naszym obowiązkiem i pamiętajmy: #TheBestMenCanBe!

Ojojoj…ojojoj….ojojoj… Panie Stanisławie. Feminizm nigdy nie był adresowany do mężczyzn. NIGDY! Gdyby tak było, to dbano by o ofiary przemocy domowej zarówno mężczyzn, jak i kobiety (problem ten w niemal równym stopniu dotyka obie płcie, mimo to feministki kłamią, że tak nie jest, twierdząc, że przemoc ma płeć męską). Gdyby tak było, to nie robiono by zmanipulowanych badań, jak te fundacji STER, w którym na niereprezentatywnej grupie kobiet „udowodniono”, że 80 % Polek było molestowanych, z czego okazało się, że 90 % z nich było molestowanych za pomocą sprośnego dowcipu lub seksualnego komplementu. Gdyby tak było, to w USA nie kłamano by na temat gwałtów na uniwersyteckich kampusach, których rzekomo doświadczyło 20 % kobiet. Gdyby tak było, to feministki nie krzyczałyby „Dość dyktatury mężczyzn” na czarnych protestach. Gdyby tak było, to brytyjskie feministki nie pisałyby, że mizoandria nie powinna być uważana za mowę nienawiści, ponieważ mężczyźni nie są systemowo dyskryminowani. Gdyby tak było, to nigdy nie powstałyby następujące cytaty:

„Czuję, że nienawidzenie mężczyzn jest słusznym i godnym polecenia aktem politycznym, że opresjonowani mają prawo do klasowej nienawiści przeciw klasie, która ich opresjonuje” – Robin Morgan

„Proporcja mężczyzn musi zostać zredukowana i utrzymana na poziomie w przybliżeniu 10% rasy ludzkiej” – Sally Miller Gearhart

„Zakopmy na zawsze to kłamstwo: kłamstwo, że mężczyźni także są opresjonowani przez seksizm, kłamstwo, że może istnieć coś takiego, jak Ruch Wyzwolenia Mężczyzn.” – Robin Morgan

„Mężczyzna, który został niesprawiedliwie obwiniony o gwałt, może zyskać na tym doświadczeniu” Catherine Comins

„Wszyscy mężczyźni są gwałcicielami – i jest to wszystko, czym są”. Marilyn French

„Każdy stosunek seksualny, nawet dobrowolny stosunek w ramach związku małżeńskiego, jest aktem przemocy popełnianym przeciw kobiecie” Catharine Alice MacKinnon

„Chciałabym zobaczyć mężczyznę pobitego na krwawą miazgę z wysokim obcasem wciśniętym w jego gębę, jak jabłko w pysk świni” – Andrea Dworkin

„Każdy mężczyzna, w głębi duszy, wie, że jest bezwartościowym kawałkiem gówna” – Valerie Solanas

„Kiedy kobieta osiąga orgazm z mężczyzną, kolaboruje z systemem patriarchalnym” – Sheila Jeffrys

„Męskie chromosomy są niedorobione. Wszyscy mężczyźni są chodzącymi skrobankami niedokonanymi w odpowiednim momencie”. – Valerie Solanas

I jeszcze wiele, wiele licznych cytatów feministek na temat mężczyzn. Jakieś pytania jeszcze?

Dlaczego mężczyźni mają problem z reklamą Gillette?

Kilka słów do autora. Zastanawiasz się pewnie, dlaczego mężczyźni reklamę odebrali negatywnie. Nie, nie dlatego, że chcą się bić i molestować kobiety. Odebrali ją negatywnie dlatego, że przedstawiono ich właśnie w taki sposób. Reklama powiela stereotypy o mężczyznach, a w dodatku jest rasistowska (pokazany zły biały, który się bije i molestuje oraz dobry czarny, który go powstrzymuje). W rzeczywistości mężczyźni tacy nie są, a wspomniane zachowania to mimo wszystko margines.

Pewnie zapytasz „Skoro margines, to czym się ci mężczyźni przejmują?”. Korporacje od jakiegoś czasu próbują narzucać społeczeństwu wizję świata, którą większość ludzi odrzuca. Tworzą zgodny z progresywną narracją obraz, w którym istnieją jedynie silne kobiety i słabi mężczyźni. Przełamując stereotypy budują nowe. To zrobił chociażby Disney w nowej odsłonie Gwiezdnych Wojen (zwłaszcza w filmie Ostatni Jedi). Tak jak w przypadku Gillette, również to działanie spotkało się to z bojkotem fanów. Film o Hanie Solo miał najgorsze wyniki ze wszystkich filmów z uniwersum Star Wars.

Tak samo dzieje się z grami komputerowymi. Również narzucona tam lewicowa wizja świata nie znajduje posłuchu. Nic dziwnego, że najlepiej sprzedającymi się grami są autorstwa studia Rockstar Games, które są najbardziej niepoprawne politycznie ze wszystkich gier (seria GTA, seria Red Dead Redemption).

Dlatego też klienci pokazali wprost, co myślą o narzucaniu im przez korporacje i lewicujących marketingowców ich wizji świata. Mężczyźni nie chcą, by ktokolwiek im mówił, jak mają żyć. Tak samo jak kobiety mają prawo do tego, by robić to co chcą. Kobiety mogą dziś zakładać spodnie, nie muszą uśmiechać się na zawołanie, nie muszą rodzić dzieci, jeśli nie chcą. To samo chcą mężczyźni – być sobą, a nie dopasowywać się do wizji świata narzucanej im przez świeckich kaznodziejów rodem z gender studies lub piewców walki o męskość objawiającej się hasłem „Kiedyś to byli mężczyźni, teraz to same pedały w rurkach”. Obie te skrajności są wrogie mężczyznom.

Wygląda na to, że autor tekstu też wpadł w tę pułapkę – pułapkę narzucania innym swojej wizji świata. Nawet jeśli miał dobre intencje, to górę nad rozsądkiem wzięła liberalna ideologia. Może pora odstawić „jebawkę” i ich liberalno-lewicową wizję świata i zacząć bardziej twardo stąpać po ziemi? W końcu jako wolnościowiec powinieneś się kierować zasadą „każdy może robić co chce, o ile nie szkodzi drugiej osobie”. Pozwólmy więc mężczyznom być sobą. Proszę o tylko tyle i aż tyle.

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!