Z okazji Dnia Chłopaka, inspirując się wpisem Aszdziennika, postanowiłem zrobić zestawienie najbardziej obraźliwych wobec mężczyzn wypowiedzi z ostatniego roku.

Aszdziennik zrobił zestawienie wypowiedzi, które miały być rzekomo obraźliwe wobec kobiet. Podtytuł już sam w sobie jest wybitnie seksistowski, sugeruje bowiem, że jedynie mężczyźni wypowiadają się obraźliwie względem kobiet, co oczywiście jest nieprawdą. Jeśli by przyjąć feministyczne standardy oceny obraźliwości jakiejś wypowiedzi, to chociażby pani Krystyna Pawłowicz z PiS powinna się znaleźć w takim zestawieniu. No ale mniejsza z tym. Oto co czytamy na stronie Aszdziennika.

“Są takie chwile, kiedy kobiety w Polsce myślą, że jest już XXI wiek. Że są wolnymi ludźmi i mogą same decydować, co robić ze swoim życiem: jak wyglądać, gdzie pracować, z kim (nie) chodzić do łóżka, czy rodzić dzieci. A potem jakiś mężczyzna otwiera usta – i wtedy kobiety przypominają sobie, że może same faktycznie żyją w XXI wieku, ale towarzyszy im cała rzesza facetów, którzy zatrzymali się w czasie duuużo wcześniej.”

Abstrahując od tego, że część tych wypowiedzi nie dotyczy kobiet, tylko feministek, postanowiłem sprawdzić, czy w przestrzeni publicznej dochodzi do podobnych wypowiedzi w stosunku do mężczyzn. I niestety dochodzi. Nie brałem pod uwagę wypowiedzi anonimowych osób na różnych forach lub komentarzy na Facebooku zwykłych osób. Wziąłem jedynie pod uwagę osoby publiczne, celebrytów, znane feministki oraz dziennikarki. Skupiłem się na Polsce, ale stwierdziłem, że warto wspomnieć o kilku zagranicznych wypowiedziach. Zaczynajmy więc.

„Kobiety są w Polsce znacznie lepiej wykształcone niż mężczyźni, znacznie mniej zmanierowane, mniej narcystyczne, bardziej ciekawe świata i znacznie bardziej obiektywne”

Magdalena Środa

Magdalena Środa słynie ze swoich mizoandrycznych, skrajnie feministycznych wypowiedzi na Facebooku. Jest to poniekąd ikona polskiego skrajnego feminizmu. Jej wypowiedzi zawsze bulwersowały, a przynajmniej wprawiały w zakłopotanie ludzi o zdrowym rozsądku. Nieraz wypowiadała się kontrowersyjnie na temat Polski, mężczyzn oraz władz, przede wszystkim PiS. Właściwie od dłuższego czasu nie jest aktywną działaczką feministyczną, głównie zajęta jest pracą na Uniwersytecie Warszawskim. Od czasu do czasu raczy nas jednak seksistowskimi wypowiedziami, jak ta powyżej.

“Trafiłam zupełnie przez przypadek, na jakąś grupę ojców walczących, wyklętych czy jakichś jeszcze innych. W każdym razie, dowiedziałam się tam o sobie wielu „ciekawych rzeczy”. Okazuje się, że faceci plotkują jak w maglu.”

Dorota Zawadzka

Dorota Zawadzka, znana bardziej jako „Superniania”, też lata świetności ma już za sobą. Teraz, wraz z innymi koleżankami, szydzą sobie w mediach społecznościowych z mężczyzn. Z mężczyzn, którzy odważyli się zaangażować społecznie na rzecz sprawiedliwego traktowania ojców w sądach rodzinnych. Dla Doroty Zawadzkiej to świetny powód do żartów. Stwierdzenie „faceci plotkują jak w maglu”, choć może być obraźliwe dla niektórych, mnie tak nie razi, jak szyderstwo z organizacji ojcowskich. Większość ojców poddała się, grzecznie płaci alimenty na żonę i kontaktuje się z dziećmi, jak im żona pozwoli, bo nie mają energii, czasu i pieniędzy, by walczyć o swoje. Część z nich jednak postanowiła walczyć o sprawiedliwość. Dlatego ci ojcowie są dla mnie bohaterami. 

Molestują i biją, bo „już tak mają”. Uważają, że seks im się po prostu należy. Nie myją się i nienawidzą kobiet. Co jest nie tak z facetami?

Magdalena Kunz

Nie muszę nic mówić, bo sprawa jest świeża. Lesbijka, feministka, mieszkająca na co dzień w Wielkiej Brytanii, postanowiła za pośrednictwem Newsweeka pouczać polskich mężczyzn, jak mają żyć. Twierdząc, że biją, nie myją się i gwałcą, posłużyła się niewyobrażalnym wręcz seksizmem. Co prawda jedynie podtytuł do jej artykułu jest tak seksistowski, dalej udaje merytoryczną i logiczną, ale nadal nie zmienia to faktu, że wykazała się niebagatelną pogardą w stosunku do mężczyzn. Gdyby mężczyzna popełnił artykuł, w którym napisałby „Kobiety są fałszywe, zdradzają i łapią na dziecko”, prawdopodobnie nie opędziłby się od pozwów ze strony feministycznych organizacji, a sojowi chłopcy wtórowaliby im, szkalując „tych strasznych, polskich mizoginów”.

Zresztą już na jej temat napisałem dość, odsyłam do starego artykułu na ten temat. 

Przemoc ma płeć. Ofiarami są kobiety i dzieci, a sprawcami są mężczyźni. 

Sylwia Spurek

Nie mogło zabraknąć klasyka. Pani Spurek niemal dokładnie rok temu wypowiedziała te słowa. Dziś już nie jest zastępcą RPO ds. równouprawnienia, ale żadna w tym nasza zasługa. Postanowiła dalej głosić swoje „równościowe” poglądy w partii Wiosna. To miejsce jest dla niej idealne – łączy ono lewicowych populistów z całego kraju. 

Co do samej wypowiedzi, to oczywiście kłamstwo. Przemoc nie ma płci i nigdy nie miała. Jest wiele przypadków agresji czy przemocy ze strony kobiet w stosunku do mężczyzn, ale też dzieci i innych kobiet. O samej manipulacji w tej kwestii pisałem już w listopadzie, z okazji „16 dni przeciwko przemocy”, w której to akcji szerzenia stereotypów na temat mężczyzn brała udział sama Spurek.

“Polska nie jest kobietą. Jest zapijaczonym, nieudolnym facetem w depresji”

Manuela Gretkowska

Gretkowska to przypadek niemal chorobliwe mizoandrii. Nikt jej na szczęście nie bierze poważnie, a i wśród samych feministek Kongres Kobiet budzi kontrowersje m.in. ze względu na aferę z ochroniarkami podczas wydarzenia. 

Wypowiedź ta jest obrzydliwa, ojkofobiczna, ale i mizoandryczna. Powiela ona najgorsze stereotypy na temat mężczyzn, jako brudnych alkoholików. W dodatku szydzi z osób, których dotknęła poważna choroba depresji, która nierzadko kończy się samobójstwem. Rocznie w Polsce samobójstwo popełnia ponad 6 tysięcy osób, z czego aż 89 % stanowią mężczyźni! 

To nie jest pierwsza taka jej wypowiedź na temat mężczyzn, która nosi znamiona mizoandrii. Wiele lat temu tak pisała w swojej książce „Namiętnik”.

„Mężczyzna to nieskomplikowane urządzenie – ma tylko jedną dźwignię” „Ch*j w erekcji to jedyny pion moralny faceta”

“Nie czuję potrzeby, by 40-letni biały facet mówił mi, co jego zdaniem nie gra w „Pułapce czasu” – to nie był film stworzony dla niego. Chcę wiedzieć, co ten film znaczył dla kobiet innej rasy, dla nastoletnich kobiet innej rasy, w ogóle dla nastolatek.”

Brie Larson

Nie mogło jej zabraknąć. Warto wyróżnić tę wypowiedź, bo jest to przykład bardzo złego trendu w hollywoodzkim kinie akcji z gatunku fantasy. Od jakiegoś czasu dominuje tam feministyczna propaganda, a film jest niepełny, jeśli nie ma motywu „dokopania białym facetom”. Takim filmem była „Pułapka Czasu”, która została przez krytyków totalnie zjechana. Na to zareagowała Brie Larson, która przy okazji w ogóle w tamtym filmie nie grała, udzielając wyżej wymienionej wypowiedzi na temat krytyków filmowych. Potem próbowała sprostować, że zależy jej po prostu na różnorodności wśród krytyków, ale z tamtej wypowiedzi nigdy się nie wycofała.

Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że sama jest główną bohaterką super-feministycznej produkcji z kategorii „przerost ideologii nad treścią” pod tytułem „Kapitan Marvel”, która właśnie weszła na ekrany kin. Film również dostał negatywne opinie od krytyków, tylko nie od „wstrętnych, białych gości”, ale od… kobiet. 

“Gdybym był młodą kobietą, to wolałbym być lesbijką. Mógłbym wtedy mieć mądrą, piękną partnerkę zamiast bezużytecznego faceta”

Philip Zimbardo

W hołdzie wszelkiego rodzaju sojowym chłopcom i podstarzałym satyrom, których sensem życia jest obrażanie własnej płci w celu zdobycia posłuchu wśród współczesnych kobiet. Zimbardo, autor kontrowersyjnego eksperymentu w Stanford, postanowił na stare lata zacząć krytykować współczesnych mężczyzn. Część jego tez rzeczywiście jest interesująca i warta uwagi, ale wiele z nich to po prostu jęczenie stetryczałego dziadka, który w naukowy sposób próbuje uzasadnić myślenie rodem z forum dla 50-letnich „januszy” pt.: „Kurła kiedyś to byli faceci, dzisiaj to same pedały w rurkach”. Oczywiście jest to dość krzywdząca generalizacja, której kwintesencją jest wyżej wymieniona wypowiedź.

“Mężczyzna jest niekompletną kobietą, chodzącą atrofią, aborcją na poziomie genów. „Bycie mężczyzną” oznacza bycie niedostatecznym, ograniczonym emocjonalnie; Męskość jest chorobą ograniczającą. Człowiek jest całkowicie skupiony na sobie, uwięziony w sobie, niezdolny do empatii lub utożsamienia się z innymi, niezdolny do miłości, przyjaźni, uczucia. […] Jest uwięziony w ciemnym miejscu, w połowie drogi między człowiekiem a małpą. Jego pozycja jest nadal dużo gorsza niż u małp, ponieważ, w przeciwieństwie do małp, jest zdolny do szerokiej gamy negatywnych emocji “

Sara Särmä

To właściwie taki bonus. Przykład najgorszego, trzeciofalowego myślenia na temat mężczyzn. Komentując manifest Valerie Solanas, psychicznie chorej feministki, która dokonała zamachu na życie Andy’ego Warhola, stwierdziła, że biały mężczyzna właściwie nie jest w pełni człowiekiem. Sara Särmä w zasadzie reprezentuje sposób myślenia najbardziej radykalnego skrzydła feminizmu, który jest ideologią supremacji, nienawiści i pogardy dla ludzi o innej płci. Jej wypowiedź można uznać za pewnego rodzaju manifest światopoglądowy skrajnych feministek.

To, że tych wypowiedzi jest tylko osiem, nie znaczy, że tego typu teksty nie pojawiają się częściej w przestrzeni publicznej. Hejt, pogarda, nienawiść wobec mężczyzn jest wśród feministek i lewicowych sojowych chłopców na porządku dziennym. Jak widać nie rzadziej niż w przypadku pogardy wobec kobiet czy feministek. Mogłem jakieś przypadki pominąć, o jakichś zapomnieć, dlatego proszę o nadsyłanie mizoandrycznych wypowiedzi, zwłaszcza osób publicznych.

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!