Człowiek, który nie ryzykuje, nie pije szampana. Nie ma on jaj i zasługuje na swój los. O tym, dlaczego wszelka chwała bierze się z ryzyka.

Ryzyko — jakże nieuchwytna jest jego definicja. Aby wprowadzić Cię w temat, przedstawię pewną sylwetkę. Wyobraź sobie gościa — nazwijmy go Mateusz. Jest on zupełnie przeciętnym facetem w okolicach trzydziestki. Co przez to rozumiem? Ano to, że jest przeciętnie zdolny, zarabiający przeciętne pieniądze na etacie, posiadający przeciętną dziewczynę, z którą spędza przeciętne noce, mający przeciętne zainteresowania i brak specjalnych planów na przyszłość. Choć jest dosyć młody, to postanowił „pójść na swoje”, więc dodatkowo siedzi mu na głowie kredyt hipoteczny. Wieczorami lubi (i to jeszcze jak!) zatracać się przy PlayStation albo żłopać piwo z kumplami, zaliczając wszystkie europejskie puchary piłkarskie. Jego ulubionym sportem jest obstawianie zakładów i okazjonalne „markowanie” przy sprzętach na siłowni. Jak wygląda? No cóż, zupełnie normalnie… Typowe T-shirty i bluzy, niebieskie jeansy regulary — trochę sprane — czasem slimy. Żeby dodać sobie animuszu, postanowił zapuścić brodę, bo w końcu to modne i podobno podoba się dziewczynom, a na dodatek nie musi się golić. Chyba go znasz, no nie?

Urlich Beck

W socjologii całkiem popularna jest koncepcja niemieckiego uczonego, Ulricha Becka, która głosi, że żyjemy w społeczeństwie ryzyka. Według niej życie związane jest z nieodłącznym ryzykiem na wielu płaszczyznach, dotyczących nawet tak prozaicznych kwestii, jak z wybór ścieżki edukacji czy miejsca zamieszkania. Spróbujmy zatem pochylić się nad kwestią ryzyka i zastanowić się, co przez to słowo powinien rozumieć racjonalny mężczyzna.

Czy ja cię znam?

Wróćmy do naszego przykładu. Jedną z cech, która definiuje Mateusza, jest całkowita niechęć do podejmowania prawdziwego, męskiego ryzyka (kredyt hipoteczny, wbrew pozorom, takim ryzykiem nie jest). Widziałeś go. Jest to facet, który mija cię w metrze i odwraca pusty wzrok, gdy zajrzysz mu w oczy. Całkiem możliwe, że jest to również gość, który wpatruje się w ciebie matowym spojrzeniem, gdy podejdziesz do lustra. Mateusz przez całe życie nie podjął żadnej większej próby, aby przejąć stery swojego życia. Wmawia sobie, że wiedzie mu się dobrze, przecież ma swoje mieszkanie, dziewczynę, dobre wykształcenie, a poza tym wszyscy znajomi mówią mu, że wygląda przyzwoicie i że powinien przede wszystkim „być sobą”.

Pogrzeb

Jednym z przełomowych odkryć, jakiego możesz dokonać w procesie introspekcji, jest wyobrażenie sobie swojego pogrzebu, gdybyś miał umrzeć następnego dnia. Zadaj sobie pytanie, czy zostałbyś pożegnany z honorami, z udziałem orkiestry smyczkowej, czy może zgromadziłbyś tylko garstkę najbliższych i kiepskiego grajka. Usiądź na chwilę i zastanów się, czy poza mamą faktycznie ktoś przejąłby się twoim odejściem?

Nie żyj tak, jakbyś miał zamiar żyć dziesięć tysięcy lat. Nieuniknione wisi nad tobą. Dopóki żyjesz, dopóki można […]

Marek Aureliusz – Rozmyślania

Stoicy głoszą, że powinieneś żyć tak, jakby dziś miało skończyć się Twoje życie, i mają rację. Celem męskiego życia nie jest bezmyślna egzystencja i toczenie się siłą inercji nadaną przez leniwe społeczeństwo. Twoim priorytetem powinno być zbudowanie czegoś więcej, czegoś, co będą dobrowolnie podziwiali inni.

Aby to osiągnąć to „coś”, musisz podjąć ryzyko. Więc gdy wahasz się pomiędzy wygodnym statusem quo a niepewnym jutrem, “nie bądź sobą” i zawsze wybierz to pierwsze. Gdy nie jest ci dobrze w związku — zmień go. Gdy żona w kółko „robi ci jazdy” —  postaw na swoim i nie przejmuj się, jej słowa i tak są niepoparte realną siłą i autorytetem. Gdy idziesz po ulicy, trzymaj wysoko głowę i nie odwracaj wzroku. Zaryzykuj sprowokowanie kogoś. Może nadszedł czas, aby rzucić pracę i odezwać się do kolegi, który parę miesięcy temu zaproponował własny interes? Niech stanie się twoim mottem, że największym ryzykiem w życiu, jest niepodejmowanie żadnego działania.

Bez ryzyka nie ma chwały i bogactwa. Każdy prawdziwy facet wie, że tego chce.

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!