Chyba nie tego spodziewały się kobiety, które zaczęły masowo pomawiać mężczyzn o molestowanie i gwałt w ramach akcji #metoo. Jak donosi portal Bloomberg na Wall Street zaczęły panować nowe zasady dla mężczyzn, które mają na celu uniknięcie skandalu. Większość z nich polega na zwyczajnym unikaniu kobiet.
Wśród nowych zasad, które dotyczyć mają finansistów z największej giełdy świata, można wymienić takie, jak: żadnych wspólnych posiłków z kobietami, zakaz siadania naprzeciwko niej w samolocie, zakaz rezerwowania wspólnych pokoi w hotelach i unikanie spotkań w cztery oczy (bez świadków).
Takie zalecenia są pokłosiem akcji pomawiania mężczyzn o gwałty i molestowanie #metoo. Wall Street boi się, że po Krzemowej Dolinie i przede wszystkim Hollywood, to oni staną się następnym celem ataków kobiet.
Oczywiście kobiety, które pracują na Wall Street, są oburzone.
– Kobiety szukają pomysłu, jak sobie z tym poradzić, bo wiedzą, że to będzie mieć istotny wpływ na ich kariery. To prawdziwa strata. – twierdzi Karen Elinski, przewodnicząca Finansowej Organizacji Kobiet.
Jak twierdzi jeden z kierowników firmy Ford Harrison, Stephen Zweig, ta sytuacja może jeszcze odbić się czkawką finansistom z Wall Street.
– Jeśli mężczyźni będą unikać pracy i podróży służbowych sam na sam z kobietami lub będą odmawiać bycia ich mentorem z obawy o oskarżenie o molestowanie, to ci mężczyźni zamiast skarg o molestowanie, będą otrzymywać skargi o seksizm — twierdzi Zweig.
I dodaje: – Niektórzy mężczyźni wyrażają obawy o bycie fałszywie oskarżonym. Oni boją się tego, czego nie mogą kontrolować.
Warto dodać, że to już nie pierwsza tego typu akcja będąca pokłosiem #metoo. Nie tak dawno szefowie firm w USA zaczęli odmawiać tutoringu dla młodych pracowników płci żeńskiej, zasłaniając się możliwością fałszywego oskarżenia o molestowanie. Wtedy to feministki wymyśliły akcję #mentorher mającą zachęcić mężczyzn do podejmowania się, wbrew obawom, nauki nowych kobiet-pracowników.
źródło: Bloomberg