W nawiązaniu do naszego artykułu pt. Media społecznościowe przygotowaliśmy dwie listy — pierwszą zawierającą portale, z których warto korzystać, wraz z objaśnieniem tego, co rozumiemy pod pojęciem racjonalny profil, drugą opisującą strony, których należy unikać — wraz z uzasadnieniem. Oto one:

Lista biała

Utarło się, że jeśli ktoś nie ma Facebooka, to tak jakby nie żył. Choć stwierdzenie te dalekie jest od prawdy, nie uważamy, że powinieneś pozbywać się swojego profilu. Ten, dobrze poprowadzony, może okazać się korzystny w Twoim życiu. Oto nasz racjonalny profil:

  • Imię i nazwisko: ogólnie przyjmuje się, że formy zdrobniałe skracają dystans, ale mogą tym samym świadczyć o przejawach infantylizmu. Zalecamy stosowanie form pełnych jako niebudzących żadnych wątpliwości.
  • Ogólne zasady dotyczące udostępnia zdjęć:
    • Wyłącz pod nimi komentarze i „polubienia”. W ten sposób zapobiegasz ocenianiu Cię przez pryzmat ilości „lajków” pod zdjęciem. Zarówno zbyt mała, jak i zbyt duża ich liczba może negatywnie wpłynąć na odbiór Twojej osoby. Jeśli chodzi o komentarze, to po co przekaz mają zaburzać osoby postronne?
    • Udostępniaj zdjęcia wyłącznie dobrej jakości — to, jak wygląda Twój profil, świadczy o Twoim charakterze.
  • Zdjęcie profilowe: proste, eleganckie, ukazujące twarz, najlepiej z uśmiechem, lub przedstawiające profesjonalizm. W ten sposób pozostawiasz pozytywny obraz w głowach osób odwiedzających. Daruj sobie wszelkie zdjęcia marnej jakości, z wakacji w podkoszulku lub ukazujące, jak polewasz ósmą kolejkę na ostatniej imprezie. W takim przypadku lepiej zostawić to pole puste.
  • Zdjęcie w tle: może być produkcji własnej, może być pochodzące z internetu. Może nawiązywać do Twoich zainteresowań i pasji, najlepiej nie wprost, może także nawiązywać estetycznie do zdjęcia profilowego. Ten fragment profilu ma zaciekawić odwiedzające go osoby; nie potrzeba w nim kolejnego zdjęcia Twojej osoby.
  • Polityka komentarzy i polubień: nie powinieneś, w miarę możliwości, angażować się w jałowe komentowanie i „lajkowanie” zdjęć swoich znajomych. W ten sposób angażujesz się w negatywny proces oceniania innych, zabijasz tajemniczość swojej osoby, nie mówiąc już o braniu udziału w zjawiskach, których nie chciałbyś być częścią za kilka lat. Każdy niefortunny komentarz i każde niekorzystne zdjęcie mogą być wyciągnięte w najmniej stosownym momencie. W stosunku do starych treści — zlikwiduj wszystko, co mogłoby stawiać Cię w dwuznacznej sytuacji. Należy w tym miejscu dodać, że w stosunku do kobiety, zaznaczając polubienie jej zdjęcia, niejako notyfikujesz ją o swoim zainteresowaniu. Po co dawać jej tę satysfakcję? W ten sposób tylko dołączasz do grona adoratorów, których dziewczyna zbiera jak pokemony, pompując sztucznie poczucie o własnej wartości. Po prostu tego nie rób.
  • Ściana: jeśli nie prowadzisz kampanii reklamowej, nie jesteś osobą publiczną ani nie startujesz w najbliższych wyborach, Twój Wall powinien pozostać zupełnie pusty. Jeśli odkryłeś rzecz, którą faktycznie warto się podzielić, możesz zwyczajnie wysłać wiadomość do zainteresowanych osób. Tak będzie lepiej.

Portal znany wszystkim pracownikom korporacji, i nie tylko. Nie powinno tam zabraknąć również Ciebie, zwłaszcza jeśli rozważasz karierę w dużej firmie. Tajemnicą poliszynela jest, że gdy dział HR. waha się pomiędzy kilkoma kandydatami, większą szansę na zatrudnienie ma kandydat z dobrym profilem na tym portalu:

  • Imię i nazwisko: tylko i wyłącznie w pełnym brzmieniu. Na zdrobnienia mogą pozwolić sobie wyłącznie osoby, których status zawodowy jest niepodważalny, czyli na stanowiskach kierowniczych.
  • Zdjęcie: ukazujące elegancję i profesjonalizm, ale też lekki dystans. Dobrym wyznacznikiem są profile niektórych polityków. Warto zainwestować w dobrego fotografa bądź odwiedzić znajomą posiadającą dobry obiektyw z butelką lepszego wina.
  • Informacje profilowe: w tym miejscu należy pokazać wszystkie swoje atuty, w możliwie jak najbardziej wyczerpujący sposób. Należy wymienić wszystkie dokonania zawodowe i umiejętności, nie pomijając najdrobniejszych szczegółów. Tu nie ma miejsca na skromność i tajemnicze budowanie wizerunku, tak jak ma to miejsce w przypadku Facebooka. Liczy się wszystko, co może grać na Twoją korzyść.
  • Polityka udostępniania treści: należy dzielić się sprawami czysto profesjonalnymi i wypowiadać się w poprawny i merytoryczny sposób. W tym miejscu zostaną wyłapane wszystkie błędy, zarówno logiczne, jak i ortograficzne czy stylistyczne; należy wystrzegać się publikowania swoich prywatnych opinii i kontrowersyjnych poglądów.

Portal-tuba informacyjna dla wszystkich osób publicznych. Jeśli nie jesteś jedną z nich, profil jest o tyle korzystny, że dzięki niemu możesz dowiedzieć się o wielu wydarzeniach ze styku świata mediów i polityki. Ze względu na charakter portalu, nie ma potrzeby ustalania szczegółowych zasad korzystania z niego, najważniejsza jest kultura i rzetelność.

Lista Czerwona

Infantylne medium wymiany obrazków dla ludzi, którzy są tak uzależnieni od opinii innych, że nie potrafią przeżyć dnia bez przypominania wszystkim o swojej „wartości”. Zachowanie osób stosujących Snapchata często wyczerpuje znamiona psychozy, gdy nawet najdrobniejsza czynność dnia codziennego musi zostać udostępniona i tym samym doceniona przez osoby postronne. Żaden racjonalny mężczyzna nie będzie angażował się w tę formę przekazu (ps. dziewczyna może przesłać nagie fotki na WhatsAppa).

Kolejny portal dla tych, którzy utknęli w epoce kultury obrazkowej. Zamieszczasz zdjęcia, zbierasz serduszka i komentarze. Rozwijające jak oglądanie schnącej farby. Z tą różnicą, że gdy pomalujesz pokój, wiesz, że zrobiłeś coś pożytecznego. Chcesz wykreować wyjątkowy wizerunek własnej osoby? Jeśli tak, to po co nachalnie karmić nim inne osoby. Ferrari nie potrzebuje dodatkowej reklamy.

Być może dla niektórych to mało oczywiste, lecz w rzeczywistości aplikacje pokroju Tindera są długo oczekiwanym zbawieniem dla wszystkiego rodzaju „stłamszonych” i „niedocenionych” księżniczek. Każda dziewczyna, nawet brzydka i nieposiadająca walorów intelektualnych, wrzucając zdjęcie, choć w minimalnym stopniu atrakcyjne, znajdzie ukojenie uśmierzające niepokój i niepewność. Być może nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie przekładało się na skrajnie roszczeniową i niewdzięczną postawę takiej królewny. Każdy „match” jest dla niej jawnym potwierdzeniem czyjegoś zainteresowania seksualnego, więc ego takiej dziewczyny, czasem zasłużenie niedocenionej, rośnie jak baba drożdżowa.

Mimo wszystko chcesz iść z taką dziewczyną na randkę? Przygotuj się na obowiązek ciągłego podtrzymywania tematu, stawiania drinków i zabawiania jej królewskiej mości. Pamiętaj, że jeśli nie Ty, to setka innych adoratorów czeka w kolejce. Główny cel — czyli otrzymanie cennej uwagi — został przez księżniczkę osiągnięty, więc na dobrą sprawę już nie jesteś jej potrzebny.

W jakim celu faceci tworzą profile w tego rodzaju mediach? Chcą Seksu. Perspektywa szybkiego, niczym nieskrępowanego, niewymagającego wysiłku zbliżenia jest bardzo kusząca, lecz z rzadka dochodzi do skutku. Owszem, będąc relatywnie atrakcyjnym mężczyzną, masz pewną szansę na niezobowiązujący seks, lecz wiedz, że w ten sposób wspierasz mechanizm, który sztucznie podtrzymuje samoocenę u zaangażowanych dziewczyn i rozkłada kobiecość w tej formie, w jakiej chcielibyśmy ją widzieć. Prostytutka byłaby lepszym rozwiązaniem.

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!