Przeciętny facet jest przekonany, że kobiety są w stanie nieomylnie i świadomie stwierdzić, czego chcą, i szczerze mu o tym powiedzieć, pomimo zachowań, które tym pragnieniom przeczą.

Niedawno na znanym nam blogu „Wiedźma radzi” pojawił się polemiczny wpis dotyczący jednego z fragmentów książki. Autorka bloga pisze teksty skierowane do kobiet, w których nie raz stara się udowodnić pokrętność męskiego myślenia. Czy udało się jej tym razem? Przekonajmy się.

Wstawiony przez nas artykuł stanowi fragment książki Rollo Tomassiego Mężczyzna Racjonalny. Wprawdzie najwłaściwsze byłoby, gdyby sam Rollo odniósł się do polemiki naszej Wiedźmy, jednak mając za oręż jego książkę, możemy łatwo ustosunkować się do niej sami. Tak oto Wiedźma streściła nasz wpis:

A w tym [wpisie] ciekawa rozprawka na temat portali randkowych i nierealistycznych oczekiwań kobiet w stosunku do mężczyzn. Że niby chcemy “księcia”, co to ma być urodziwy, mądry, czuły i obsypywać nas brylantami bez okazji. A te nasze wymagania nijak się mają do możliwości. Naszych, oczywiście, bo panowie, gdyby tylko chcieli, to by, rzecz jasna, sprostali. Ale nie chcą, bo nie. Autor chwali się, że skomponował analogiczną listę wymagań fikcyjnego “księcia” w stosunku do kobiet, będącą lustrzanym odbiciem kobiecych wymagań. Tyle, że uwzględnił męskie preferencje. Więc dużo tam było o urodzie i seksie. I z żalem donosi, że spotkała go za to fala hejtu ze strony obrażonych jego szczerością “księżniczek”.

Wiedźma radzi

Celem autora krytykowanego wpisu było pokazanie podwójnego standardu i chociaż w niektórych fragmentach można odczuć frustrację, to jej tam zwyczajnie nie ma. Autor nie zakłada również, że wszyscy mężczyźni byliby w stanie spełnić wszelkich wymagań „księżniczek”, kluczem do zrozumienia tego fragmentu jest przebieg reakcji kobiet. Czy zastępy kobiet czatujących na wszelkiej maści portalach i aplikacjach randkowych, wystawiające swoje listy wymagań, mogłyby spotkać się z równie napastliwą odpowiedzią ze strony męskiego grona? Wiedźma sama odpowiada:

W całej przyrodzie to samiec musi dowieść swoich zalet i kwalifikacji na reproduktora, a wybredne samiczki wybrzydzają.

Wiedźma radzi

Tak działa mechanizm doboru partnerów i kobieca hipergamia. Próżno się tu doszukiwać jakiejkolwiek równości. Nadeszła chwila na moment refleksji:

No dobra. Zastanówmy się. Może faktycznie za dużo wymagamy, a za mało mamy do zaoferowania? Pewnie bywa i tak.

Wiedźma radzi

Nie ma oczywiście w tym nic złego. Kobiety po prostu są wybredne. Jednak zastanówmy się, z jakiego powodu kobieta przedstawia tak wysoką wartość dla mężczyzny, że ten na siłę będzie się wpisywał i udowadniał swoją godność przed „księżniczkami”. Czy kobieta powinna być celem i zwieńczeniem życia każdego faceta? Mężczyźni przejawiają wielokrotnie wyższe libido niż kobiety, zdarza się, że przysłania im to całą rzeczywistość i w najgorszym wypadku rozsądek. Zapominają przez to, że kluczem do kobiecego pożądania nie są romantyczne wyznania same w sobie, lecz to, kto je wypowiada. Kobieta nie przyłącza się do mężczyzny ze względu na jego uczucia, lecz ze względu na to, jak radzi sobie sam ze sobą. One chcą się stać integralną częścią tej rzeczywistości i wnieść do niej coś od siebie.

W dalszej części wpisu Wiedźma wskazuje:

Ale podejrzewam, że częściej ta lista wymagań jest po to, żeby odsiać oferty kompletnie niedorzeczne. Pisząc tylko “wysoki”, mamy jak w banku, że zgłosi się każdy powyżej 150 cm. Więc lepiej napisać “powyżej 180cm”, jest wtedy szansa, że niziołki sobie odpuszczą i nie trzeba będzie na randce udawać konika garbuska. Jak napiszemy “bogaty”, to może nie odpowiedzą mieszkający z mamusią 30-latkowie bez perspektyw. Oraz okoliczni bezdomni, chętni do wprowadzenia się do naszego mieszkanka, bez partycypacji w opłatach, oczywiście. Natomiast jeśli zaznaczymy “wysportowany” zamiast “medalista olimpijski” to mamy pod drzwiami każdego, który potrafi dobiec do tramwaju. I tak dalej.

Wiedźma radzi

W tym fragmencie najlepiej jest odpowiedzieć słowami samego Rollo:

[Przeciętny facet] Jest przekonany, że kobiety są w stanie nieomylnie i świadomie stwierdzić, czego chcą, i szczerze mu o tym powiedzieć, pomimo zachowań, które tym pragnieniom przeczą. Używa dedukcyjnej metody do ustalania kobiecych intencji i podstaw motywów ich działania, sugerując się tym, co dziewczyny mówią, aniżeli obserwując ich zachowanie. Wierzy, że naturalne kobiece skłonności są umotywowane racjonalnie, nie emocjonalnie.

Rollo Tomassi, Mężczyzna Racjonalny

Wiedźma zakłada więc, że kobiety wcale nie wybrzydzają przy wyborze facetów, lecz zwyczajnie niebezpośrednim mechanizmem odsiewają ziarno od plewu. Udowadnia to fakt, który stanowi sedno komunikacji damsko-męskiej — informację ze strony kobiet należy oceniać nie po treści, lecz po kontekście, w którym padły ich słowa.

Ostatecznie Wiedźma stwierdza to, co Rollo udowadnia w rozdziale, z którego padł fragment książki:

Analogiczna lista [warunków] adresowana do kobiet jest zupełnie bez sensu.

Wiedźma radzi

Tak jest. Stawianie sobie wymagań mija się z celem, bo zabija to, co w naturze związku jest regułą: Pożądanie nie podlega negocjacjom. Więź międzyludzka jest z natury irracjonalna, ponieważ oparta jest na emocjach. Żeby zbudować dobrą relację partnerską, nie należy stawiać sobie wzajemnie warunków, czego zaprzeczeniem są zjawiska mające miejsce na portalach/aplikacjach randkowych. Ludzie tkwią tam w niewypowiedzianej obawie, że druga osoba, która kryje się za kurtyną, nie spełni oczekiwań. Najwygodniej jest przecież powiedzieć wszystko wprost, jednak nie tędy droga.

Wiedźma podsumowuje:

Poza tym portale to przeżytek, autor chyba musi się zupdejtować i ściągnąć sobie Tindera.

Wiedźma radzi

Możliwe, jednak mechanizm pozostał ten sam.

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!