Rollo Tomassi: Portale randkowe

Portale randkowe – czyli jak ze wspaniałej idei łączenia ze sobą ludzi potrzebujących bliskości powstała kopalnia nierealnych księżniczek poszukujących swego równie rzeczywistego księcia z bajki.

Przeprowadzono eksperyment, którego przedmiotem były deskryptory i oczekiwania wypisywane przez kobiety w sekcjach oceny własnej oraz wymagań (lub jak kto woli – broszury ze szczególnymi, wyjątkowymi dodatkami), które powinien spełnić facet, zanim zostanie uznany za prawdziwego mężczyznę przez tak wspaniały okaz kobiecości. Poniższy cytat wyciągnięty jest z typowego profilu randkowego.

Przedstawię tutaj dobrze przemyślany opis faceta, którym jestem zainteresowana…

1,80 lub wyższy, mieszka w okolicy, czuły, inteligentny, hojny, BARDZO atrakcyjny (ale nie według swojej mamy lub siostry, lol) i w dobrej formie, możliwie samozatrudniony, zorientowany na RODZINĘ, otwarty na nowe, spontaniczne doświadczenia lub wypady pod namiot czy grę w golfa, chce dzieci, będzie dobrym ojcem i wiernym mężem, szarmancki, daje mi wolną przestrzeń, kiedy tego potrzebuję, nie jest kujonem ani osobą zbyt przemądrzałą, potrafi przyznać się do błędu, jest towarzyski, dzwoni bez powodu, pamięta o pisaniu listów, robi niespodzianki, jest romantyczny i koniecznie pełny szacunku, ma poczucie humoru i jestem dla niego oczkiem w głowie.

Nie jestem zainteresowana nikim, kto ma powyżej 41 lat i zarabia mniej pieniędzy niż ja, gdyż nie planuję zmieniać swoich przyzwyczajeń i pragnę kiedyś poświęcić swoje życie domowi i dzieciom. Powinieneś także kochać zwierzęta. Nie jestem w ogóle zainteresowana rudzielcami, sorry.

Jodie

Wow! Rzadki okaz w rzeczy samej. Dzięki Bogu za Internet i za to, że umożliwia on mężczyznom dostęp do tak wartościowego źródła chodzących ideałów. Dzięki niemu mogliśmy napotkać tak racjonalną i silną kobietę. Jak się okazuje, powyższy opis nie jest unikatowy, a stanowi tylko jeden z wielu pospolitych przykładów. Co więcej, ulubionym określeniem kobiet na temat ich własnej osoby jest słowo „księżniczka”: Jestem księżniczką, która czeka na swojego księcia lub Przyznam, że jestem księżniczką, po prostu muszę znaleźć mężczyznę, który to doceni i będzie mnie dobrze traktował. Cóż, kim ja jestem, żeby zadawać kłam tym wszystkim wspaniałościom?

Cechy księcia z bajki

Przebiegle zacząłem tworzyć własny profil – taki, który na pewno dostrzeże jedna z tych nadętych „księżniczek” i rozpozna we mnie prawdziwe królewskie dziecię. Wykorzystując typowy kobiecy profil za wzór, stworzyłem wyidealizowaną osobę, dokładnie taką, wobec której żadna spośród tych kobiet nie mogłaby się oprzeć…

Przedstawię tutaj dobrze przemyślany opis dziewczyny, która zwraca moją uwagę… 1,65 lub wyższa, ale nie więcej niż 1,82 (nie mam nic przeciwko patrzeniu ci w oczy, ale nigdy nie będę spoglądał na ciebie z dołu), mieszka na tyle blisko, żeby być u mnie w domu w ciągu 10 min od mojego telefonu, autentycznie namiętna, na tyle inteligentna, żeby być dobrym towarzystwem, dostępna seksualnie (najlepiej nienasycona) i BARDZO atrakcyjna – mówimy tu o poziomie Jessiki Alby, Keyry Augustiny. Kobiety z poziomem tłuszczu ciała przekraczającym 8% nie wchodzą w rachubę. Musi mieć zatrudnienie, które nie będzie kolidowało z naszymi czynnościami seksualnymi, zorientowana na RODZINĘ, ale tylko po osiągnięciu 30-33 lat, otwarta na spontaniczny seks (wiesz, chodzi o sprawy na dworze lub niespodziewany trójkąt z jedną z twoich ładnych koleżanek po drugim martini), lubi spać pod namiotem (najlepiej bez ubrań), wie, że nie może narzekać, kiedy chodzę na golfa z klientami.

Musi chcieć dzieci dopiero po osiągnięciu wieku 33 lat, jeśli w ogóle, i tylko wtedy, gdy udowodni, że jest dobrą matką i wierną żoną, musi być kobietą z klasą i wiedzieć, kiedy się odzywać, a kiedy nie, nie zakonnica ani dziwka, potrafi przyznać się do błędu, jest towarzyska, niespodziewanie wysyła mi zdjęcia, w których nosi nową seksowną bieliznę, rozumie, że najlepszym prezentem, jaki może mi dać, jest wyraz jej pragnienia, że chce się ze mną pieprzyć jak dzikie zwierze oraz rozumie, że prezenty dla niej to nagroda za dobre zachowanie.

Musi szanować moje decyzje i traktować je jako ostateczne, musi mieć do siebie dystans i traktować mnie jak swoje oczko w głowie. Nie jestem zainteresowany nikim powyżej 31 lat (z reguły wtedy kończy się okres przydatności kobiety), nie może mieć w zwyczaju przepuszczania pieniędzy lub karty kredytowej z długiem powyżej $1.000, gdyż nie planuję zmieniać swoich przyzwyczajeń i chcę wysłać swoje dzieci na studia pewnego dnia (a nie spłacać twój kredyt studencki), co więcej… Moje dzieci będą nauczone rozsądku i ciężkiej pracy na swe osiągnięcia oraz będą szanować decyzje swojego ojca i matki (nie pozwolę, żeby stały się rozpieszczonymi bachorami). Pociągają mnie rude, blondynki, brunetki, dziewczyny urody kaukaskiej, latynoskiej, azjatyckiej, czarnoskóre, wyspiarki etc., praktycznie dopuszczalna każda kobieta, która będzie w stanie sprostać wymaganiom fizycznym. Nie nęcą mnie w najmniejszym stopniu kobiety nawet odrobinę grube, bez znaczenia ile mają w sobie „ukrytego piękna”.

Do zobaczenia wkrótce, Twój książę z bajki.

Książę z bajki

O tak! Która kobieta mogłaby nie docenić tych wszystkich zalet cechujących naszego księcia, zwłaszcza że opiera się on o ten sam schemat co one same? Sprytny, mądry, bystry. Wszystko, co trzeba było potem uczynić, to czekać na szturm pięknych niewiast dobijających się do mojej skrzynki odbiorczej. Czekając, rozmyślałem, jak taktownie odmówić tym biednym dziewczynom, które nie spełnią moich skromnych wymagań. Nagle pojawiła się pierwsza odpowiedź:

Przeczytałam twój profil, ty tak na serio?????

Katie

Dlaczego myślisz, że to wszystko żart? Czy nie mam prawa być trochę specyficzny?

Książę z bajki

Sorry, nie będę traciła czasu na takie pieprzenie..

Katie

Bardzo dziwne. Można z tego wyprowadzić wnioski, że pewność siebie i asertywność to cechy, które kobiety lubią przypisywać tylko sobie, ach to równouprawnienie… Być może nasza księżniczka była znudzona brakiem prawdziwego księcia w jej otoczeniu? Poczekałem jeszcze trochę i zostałem zaszczycony przez księżniczkę o słodkim imieniu Lil Sweet Heart, która przypadkowo wpadła na mój niemal świecący opis.

Wgle co to za profil?

Widzisz ja jestem bardzo silną osobą!!

Mówię kiedy chcę i co chcę kiedykolwiek mam na to ochotę i wydaje mi się że twój profil mówi że nie będziemy parą ta część na temat wychowania rozpieszczonych bachorów jest trudna do przejścia wszystko zależy od tego co przez to rozumiesz widzisz moi chłopcy są rozpieszczeni bardzo ale ja też tak byłam wychowana i jak widać wszystko ze mną w porządku dzieci wiedzą że mają pracować na swoje zachcianki i nagrody ale nie ma powodu dla którego rodzic nie chce kupić czegoś bo tak może twój profil źle to opisuje ale mam wrażenie że jesteś inny może się spotkamy hmmmmm

Lil Sweet Heart

Szczerze, naprawdę próbowałem zrozumieć coś z Twojej wiadomości, ale cały ten żałosny styl i pisanie jednym zdaniem sprawiły, że okazało się to zupełnie daremne.

Książę z bajki

Muszę przyznać, że kimkolwiek by nie było to królewskie dziecię, to i tak zasługuje na publiczną chłostę! Taki kompletny brak przygotowania i obycia całkowicie dyskwalifikuje księżniczkę w oczach jej niedoszłego króla. Olać ją, trzeba wypatrywać kolejnej…

No chyba nie. Całkiem możliwe, że twój profil jest żartem (co uczyniłoby sprawę nieco mniej smutną), ale w ogóle mi to nie imponuje, mam inne poczucie humoru. Sam fakt, że zdobyłam się na wysiłek, żeby odpowiedzieć „nie”, zamiast po prostu cię ignorować, świadczy o tym, jak beznadziejne jest to wszystko. Udanego polowania (pewnie miałbyś więcej szczęścia 100 lat wcześniej, powodzenia w szukaniu takiej dziewczyny teraz).

Po przeczytaniu Twojego profilu stwierdziłam, że jesteś jedną z najbardziej chamskich postaci, którą napotkałam w swoim życiu. Chyba śnisz…

Hannah

Hmm, zacząłem dostrzegać pewną wadę w opisie mojego profilu. Widzisz, po prostu skopiowałem oryginalny profil jednej z księżniczek, zmieniając tylko cechy żeńskie na męskie i dodając przy tym odrobinę własnych wymagań wobec mojej idealnej kobiety. No w końcu i tak wszystkie chcą być traktowane, jak księżniczki, więc ja też zasługuję na szacunek godny księcia. Być może zaniedbałem swoje obowiązki, czekając aż się do mnie odezwie. Jakieżto nietaktowne z mojej strony! Sam powinienem znaleźć i wykopać to żywe złoto. Pewien profil zwrócił moją uwagę:

Jestem przyjacielska, otwarta, szczera, lojalna i żądna przygód. Pracuję w szpitalu. Mam również prawo jazdy i własny samochód. Uwielbiam dbać o siebie, chodzę na paznokcie co dwa tygodnie. Kocham modę i styl. Przejmują mnie sprawy społeczne i interesuje kultura. Poziom mojego IQ oscyluje w granicach 146 punktów. Jestem bardzo inteligentna i dobrze wykształcona.

Pierwsza randka – nie spotykam się z kłamcami, graczami, hejterami, facetami, którzy chcą mieć mnie na telefon lub poszukują przygodnego partnera do seksu. Wszyscy możecie pocałować klamkę. Wydaje mi się, że szukam mężczyzny w podobnym wieku, który jest ode mnie wyższy, najlepiej biały, atrakcyjny i który lubi treningi, mieszka w ciekawej okolicy i ma sarkastyczne poczucie humoru – tak, jak ja.

Inna niż wszystkie

No cóż, nie jest to ideał, którego szukałem, ale pewnie jest to kolejny nieoszlifowany diament, który tylko czeka na dobrego jubilera. Powinienem być odpowiednim materiałem dla jej aroganckiej, asertywnej natury. Po przeczytaniu mojego profilu odpowiada:

robię własny hajs i mogę sobie pozwolić na co chcę… mając takie wysokie wymagania przypatrz się dobrze w lustro bo na pewno taka dupa jak Jessica Alba jest poza twoim zasięgiem… Jeśli chcesz dobrą laskę, sam musisz być jak ciacho!

Inna niż wszystkie

Trochę zdziwiła mnie ta odpowiedź, bo nie miałem jeszcze wstawionego zdjęcia profilowego. Musiałbym to wyjaśnić, ale zdziwiło mnie samo przypuszczenie, że moja postura fizyczna mogłaby być nieodpowiednia dla Jej Królewskiej Mości. Odpowiedziałem:

Droga kobieto, jak na osobę, która ma tak wysokie mniemanie o sobie, sposób, w jaki piszesz, jest bardzo daleki od potwierdzenia Twojej inteligencji. Gówniarz w podstawówce robi to lepiej.

Książę z bajki

Wnioski

Najbardziej bawił mnie w tej całej zabawie fakt, że kobiety czuły się z niewiadomych przyczyn zobowiązane, żeby odpowiedzieć na zaczepkę, którą był mój profil. Tak, jakby wstawiony opis był osobistym afrontem wobec ich nieskalanych osób, który wymaga osobistego zaangażowania zamiast prostego zignorowania. Oceniając na chłopski rozum i biorąc pod uwagę częstotliwość i intensywność otrzymywanych odpowiedzi, jak myślisz, ilu facetów odpowiedziałoby w tym samym tonie na podobny kobiecy profil?

Najlepszym sposobem ukazania jak żarłoczna jest postępująca feminizacja, jest proste odwrócenie schematów w przypadku konkretnych ról płciowych. Cała sprawa, choć śmieszna, dobrze pokazuje, jak kobiety myślą i w jaki sposób korzystają ze stereotypów, traktując je, jak standardowe wymagania wobec mężczyzn. Jeżeli facet publicznie domaga się spełnienia warunków, które przysłużą się jego własnej osobie, i pomimo tego, że są po prostu kopią wymagań kobiet, to od razu zostanie oskarżony w najlepszym przypadku o kiepskie poczucie humoru, w najgorszym o mizoginię.

Istnieje dużo więcej przykładów ukazujących widoczne wyżej myślenie. Moi krytycy dostają histerii, kiedy punktuję zakorzenione w kulturze, ukryte feministyczne konwencje funkcjonujące w społeczeństwie. Dziewczęca rzeczywistość jest jedynym światem, jaki znają, dlatego wyrwanie ich z tego Matrixu jest zwykle bardzo traumatycznym przeżyciem. Na ironię, to właśnie uszczypliwość bijącą z odpowiedzi na mój profil potwierdza ten fakt.

Mężczyzna racjonalny

Czy jesteś wystarczająco pewny siebie, żeby jak prawdziwy mężczyzna przyjąć odtrącenie na klatę, uśmiechnąć się nonszalancko i wrócić po więcej?
Czy może uciekniesz, odcinając się od reszty świata za wygodnym buforem?
Przekonaj się!
Autor: |2018-12-11T13:16:53+01:002018/12/06|Kategorie: Fragmenty publikacji|

O autorze:

Nie zgadzam się na status quo. Kontestuję rzeczywistość. Żyję tak, aby dumnie spoglądać na swe dokonania w przyszłości.