W czwartek, 7 marca 2019, w samo południe zebraliśmy się w 12 osób pod siedzibą Rzecznika Praw Obywatelskich, by wspólnie głośno zaprotestować przeciwko dyskryminacji mężczyzn.

mEnifa

Pierwotnie głównym postulatem manifestacji miała być dymisja zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich do spraw Równego Traktowania, pani dr Sylwii Spurek. Jednakże na dwa tygodnie przed od dawna zapowiadanym terminem już zgłoszonej manifestacji pani Sylwia zrezygnowała z funkcji, przechodząc do partii Wiosna. Ponieważ wszystko było już gotowe, włącznie z opłaceniem promocji wydarzenia, zdecydowaliśmy, by nie odwoływać manifestacji, lecz zmienić jej cel. Zamiast o odwołanie Sylwii Spurek, stała się manifestacją przeciwko dyskryminacji mężczyzn. Padła też propozycja nazwy: mEnifa. Zaproponowano, by mEnifa stała się wydarzeniem cyklicznym, organizowanym corocznie, każdorazowo przed urzędem czy instytucją, którą uznamy za najbardziej antymęską w danym roku.

Żaden z nas nie miał doświadczenia w organizowaniu manifestacji, uczyliśmy się w trakcie. Dostaliśmy obstawę trzech policjantów, którzy pouczyli nas o obowiązkach przewodniczącego zgromadzenia i uczestników. Wykorzystaliśmy trzy profesjonalne transparenty i jeden wykonany domowymi sposobami. Przemawiało czterech uczestników, poruszając chyba wszystkie problemy związane z dyskryminującym mężczyzn prawem.

Mimo powiadomienia Polskiej Agencji Prasowej i co ważniejszych mediów indywidualnie, wydarzenie nie zostało nagłośnione. Było, owszem, trzech fotoreporterów, robili zdjęcia, ale nie sposób znaleźć w Internecie ich relacji. Zdaje się, że nadal obowiązuje strategia „zamilczenia na śmierć”, mimo że już widać, że jest nieskuteczna. Znamienna była reakcja przechodniów na przemówienia i transparenty. Przechodząc obok, czytali, szli parę kroków, po czym docierało do nich, że właśnie przeczytali o dyskryminacji mężczyzn, więc zawracali, aby upewnić się, czy na pewno dobrze widzą. Bo byliśmy chyba pierwszą w Polsce manifestacją z takim hasłem.

Rozmowy u Rzecznika Praw Obywatelskich

Jeszcze przed rozpoczęciem manifestacji zostaliśmy zaproszeni do rozmów z zastępczynią Rzecznika Praw Obywatelskich, panią Hannę Machińską, bezpośrednio po manifestacji, a z samym Rzecznikiem, Adamem Bodnarem, w poniedziałek. Rozmowy były rzeczowe, ustalono też termin następnego, roboczego spotkania. Było sympatycznie, dostaliśmy informację o działaniach RPO w dziedzinie praw ojca oraz książki „Układanka polska”. Niemniej, różnice zdań są spore, zwłaszcza jeśli chodzi o ocenę „kobietocentryczności” instytucji RPO oraz międzynarodowych umów i konwencji w tematach praw człowieka i zapobiegania przemocy. Z dużą dozą zrozumienia spotkał się natomiast postulat lepszej ochrony prawnej przed fałszywymi oskarżeniami o przemoc. Pełnej zgodności stanowisk raczej nie osiągniemy, natomiast samo wejście do rozmów należy uznać za sukces. Żeby nie było tak różowo: naszych spotkań RPO nie odnotował ani w podsumowaniu tygodnia, ani w Kalendarium. Będziemy się o to upominać.

Stowarzyszenie

Po spotkaniu z panią Machińską odbyło się zebranie założycielskie stowarzyszenia Ruch Rzeczywistego Równouprawnienia. Przyjęto Statut stowarzyszenia i wybrano władze. Prezesem został wybrany Andrzej Delekta, jeden z moderatorów strony Społecznego Rzecznika Praw Mężczyzn.

We wtorek nowo wybrany prezes uczestniczył we wtorek w spotkaniu z Rzecznikiem Praw Dziecka, p. posłem Pawłem Skuteckim i przedstawicielami organizacji społecznych, które odbyło się w Sali Lustrzanej Sejmu RP. Spotkanie dotyczyło nowelizacji Kodeksu Rodzinnego. Przekazano nasze uwagi do projektu i propozycje zmian.

Tak więc, mamy za sobą manifestację, zebranie założycielskie i kilka spotkań na dość wysokim szczeblu, z perspektywą kolejnych. Nasz głos został wysłuchany, a czy zostanie uwzględniony – czas pokaże. Jeśli nawet w niewielkiej części, to jest to więcej niż nic. A fanpage SRPM właśnie przekroczył liczbę 2000 polubień.