Podstawą każdego trwałego związku powinna być rama ustanowiona, wraz z jej granicami, przez faceta, zanim dojdzie do jakiegokolwiek sformalizowania relacji.

W większości dzisiejszych małżeństw i stałych związków (LTR) autorytetem jest kobieta. Mężczyźni poszukują aprobaty lub zgody do wykonania nawet najbardziej trywialnych czynności, które podjęliby bez wahania, gdyby byli sami. Mam żonatych kumpli, którzy opowiadają, jakimi są szczęściarzami, mając tak wyrozumiałą żonusię, która pozwala im oglądać mecz hokeja w drugiej sypialni… Czasami.

Jest to rażący przykład mężczyzny, który wszedł w związek małżeński bez pełnej kontroli nad ramą. Żyje w damskiej rzeczywistości, ponieważ z czasem wszystko może stać się normalne. Tacy faceci nie rozumieją, że rama, podobnie jak władza, nie znosi próżni. W przypadku braku poczucia pewności związanego z męską narracją, kobieta naturalnie rozpocznie poszukiwania lepiej predysponowanego osobnika, będącego w stanie zapewnić jej upragnione bezpieczeństwo. Jako rezultat zachodnia cywilizacja dosłownie opływa przypadkami niewiernych żon i uległych mężczyzn. Kobiety płacą rachunki, zarabiają pieniądze, podejmują decyzję, nadzorują czynności mężczyzn oraz wymierzają kary i nagrody. To właśnie te usamodzielnione dziewczyny szukają poczucia bezpieczeństwa, którego partner czy małżonek nie jest w stanie im dostarczyć.

Podstawą każdego trwałego związku powinna być rama ustanowiona, wraz z jej granicami, przez faceta, zanim dojdzie do jakiegokolwiek sformalizowania relacji. Tak jak pisałem wcześniej, rama będzie podatna na wahania w zależności od warunków, ale istotne jest to, aby motyw przewodni w związku był grany przez męskie skrzypce.

Każda kobieta, nawet bardzo wpływowa, profesjonalna i intelektualna, ciągle lgnie do właściwego mężczyzny, który wyznaczy kierunek jej życiu. Może podjąć z tym pragnieniem walkę, ale w ogólnym rozrachunku jest to zdrowy balans, którego pragnie. Jako dowód można podać rosnącą grupę pań w średnim wieku, które żałują swoich decyzji za młodu, przez które zostały starymi pannami. Pomimo upływu lat, kobiety te w procesie racjonalizowania swoich wcześniejszych zachowań odrzucają fakt, że zażarta niezależność, do której wcześniej lgnęły, jest dokładnie tym, na co nie pozwala rama silnego mężczyzny, którego pragną.

Panowie! Waszym świętym obowiązkiem jest wyznaczenie ramy w każdym monogamicznym związku, w którym weźmiecie udział. Musicie to zrobić, w przeciwnym razie to wy wejdziecie w kobiecą rzeczywistość.